Polska walczy w UE o ważną reformę. Za nami stoi dziewięć państw
2 września w Brukseli rozpoczyna się nowy etap prac nad zmianami unijnego systemu handlu emisjami ETS. Polska domaga się m.in. rezygnacji z obowiązkowego wdrażania ETS2 do 2030 roku. Warszawa nie jest w tej sprawie sama – wspólne stanowisko z Polską poparło dziewięć innych państw UE. Jakich zmian chce polski rząd?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy rozpoczynają się unijne rozmowy o reformie systemu ETS.
- Jakie zmiany w ETS chce wynegocjować Polska wraz z dziewięcioma państwami UE.
- Dlaczego państwa domagają się zmian w zasadach darmowych uprawnień dla przemysłu.
- Czego Polska i jej sojusznicy chcą w sprawie ETS2.
Zaczynają się rozmowy o reformie ETS
Ruszają posiedzenia państw członkowskich Grupy Roboczej ds. Środowiska Rady UE w sprawie ETS, czyli systemu handlu emisjami. W ramach ośmiu spotkań odbywać się będą dyskusje nad kształtem systemu ETS w przyszłości. Stanowisko Polski w tej sprawie jest jasne. Nasi przedstawiciele domagać się będą m.in. głębokiej reformy ETS, a przede wszystkim rezygnacji z obowiązkowego wdrażania ETS2 do 2030 roku oraz zwiększenia alokacji bezpłatnych uprawnień dla przemysłu, również dla branż objętych dziś innymi mechanizmami ochronnymi (CBAM). Inne postulaty to wsparcie ciepłownictwa i zwiększenie puli pieniędzy na modernizację polskiego przemysłu, a także wzmocnienie mechanizmów chroniących system przed spekulacjami oraz zmniejszenie obciążeń kosztami ETS dla przemysłu obronnego.
Jak wskazywała wcześniej ministra Paulina Hennig-Kloska, „Z systemu ETS nie da się jednostronnie wyjść, ale można i trzeba go zmienić. To musi być system, który daje impuls i środki do odejścia od importowanych paliw, ale w sposób akceptowalny dla gospodarki i gospodarstw domowych”.
2 września odbędzie się pierwsze posiedzenie Grupy Roboczej ds. Środowiska Rady UE, a kolejne spotkania zaplanowano na 4, 7, 8, 9, 14, 17, 21, 23 i 28 września. To właśnie na tym etapie państwa przedstawiają swoje stanowiska i próbują wypracować wspólne podejście do propozycji Komisji.
Polska chce zmienić zasady ETS
Polska znalazła się w grupie dziesięciu państw, które domagają się głębszej przebudowy systemu. Oprócz Polski i Włoch wspólne stanowisko poparły Bułgaria, Cypr, Czechy, Estonia, Grecja, Węgry, Rumunia i Słowacja. Państwa te przekonują, że ETS powinien nie tylko wymuszać ograniczanie emisji, ale także chronić konkurencyjność europejskiej gospodarki.
Jednym z najważniejszych postulatów jest zmiana zasad przyznawania bezpłatnych uprawnień do emisji. Państwa chcą również szybkiej rewizji benchmarków, czyli wskaźników wykorzystywanych przy ustalaniu poziomu bezpłatnych przydziałów. Ich zdaniem powinny one lepiej odpowiadać rzeczywistym możliwościom technologicznym i przemysłowym.
Kraje chcą także wydłużenia obecnego terminu osiągnięcia zerowej emisji netto w systemie poza 2039 rok oraz powiązania dodatkowych bezpłatnych uprawnień z inwestycjami w modernizację przedsiębiorstw.
Dziesięć państw ma jeszcze jeden problem
Koalicja zwraca również uwagę na CBAM, czyli mechanizm mający chronić unijny przemysł przed konkurencją z państw, w których produkcja jest mniej obciążona kosztami emisji. Państwa chcą zawieszenia planowanego na 2034 roku wycofywania bezpłatnych uprawnień dla sektorów objętych CBAM, m.in. cementu, stali, aluminium, nawozów, energii elektrycznej i wodoru.
Osobny temat stanowi ETS2. To nowy system handlu emisjami dwutlenku węgla, który ma objąć m.in. budynki i transport drogowy i może przełożyć się zarówno na koszty tankowania, jak i ogrzewania budynków paliwami kopalnymi. Po zmianach przyjętych w 2026 roku jego uruchomienie przesunięto na 2028 rok. Dziesięć państw, w tym Polska, są zdania, że w obecnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej nie należy prowadzić do dodatkowego obciążania obywateli kosztami polityki klimatycznej.
„Obywatele Europy nie powinni być narażeni na nowe podatki klimatyczne w obecnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej” – głosi stanowisko dziesięciu krajów, optujących za głębokimi zmianami w ETS. Po drugiej stronie stołu jest siedem innych państw: są to Hiszpania, Luksemburg, Holandia, Finlandia, Portugalia, Szwecja i Dania. Kraje te chcą utrzymać obecne zasady handlu emisjami, a nawet prowadzić ich bardziej radykalne zasad.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET