Ponad 40 proc. Polaków nie może spać. Gospodarka traci na tym miliardy

3 min. czytania
18.03.2024 12:23
Obserwuj nas na Google

Na jakość snu narzeka ponad 40 proc. Polaków w sile wieku. Zmęczony, niewyspany pracownik to duże straty dla firm: szacuje się, że rocznie wynoszą one co najmniej 8 miliardów złotych.

Polacy są permanentnie niewyspani. Ile tracą na tym pracodawcy?
fot. Shutterstock

Zdrowy sen wpływa na wszystkie sfery życia. Bez odpowiedniej regeneracji organizmu codzienne funkcjonowanie jest niemożliwe. Przemęczenie bardzo szybko przekłada się na jakość wykonywanej pracy. Statystyki dotyczące tego, jak śpimy, są druzgocące.

Z najnowszego raportu pt. „Sen Polaków. Straty dla gospodarki. Edycja 2024”autorstwa UCE RESEARCH i platformy ePsycholodzy.pl, opartego na badaniu ogólnopolskiej grupy ponad tysiąca dorosłych Polaków, wynika, że obecnie aż 41 proc. rodaków jest niezadowolonych z jakości swojego snu. Dla porównania, ponad pół roku temu tak deklarowało 49,9 proc. rodaków, a w 2021 roku, czyli w czasie pandemii – 39,2 proc.

Dlaczego nie możemy spać?

Przyczyn problemów ze snem może być wiele, jednak w dużej mierze spokojny sen Polaków zakłócają zmartwienia o finanse.

– Może mieć to związek z tym, że sytuacja życiowa wciąż jest trudna dla znacznej części społeczeństwa, m.in. w związku ze skutkami wysokiej inflacji – alarmuje psycholog Michał Murgrabia, jeden ze współautorów badania z platformy ePsycholodzy.pl.

Autorzy raportu zwracają też uwagę na to, że niewystarczająca ilość i słaba jakość snu blisko połowy Polaków jest kosztowna dla firm i instytucji państwowych, poprzez zmniejszenie produktywności w miejscu pracy.

– Trzeba pamiętać o tym, że osoba dorosła powinna spać co najmniej 7 godzin na dobę, żeby dobrze funkcjonować. Jeśli jest niewyspana, to przestaje być efektywna w pracy, co ma bezpośredni wpływ na gospodarkę. Ostrożnie szacując, problemy ze snem kosztują ją minimum 8 mld zł rocznie – wylicza Michał Pajdak, drugi ze współautorów badania z platformy ePsycholodzy.pl.

Problemy finansowe skracają sen o 10 minut

Przy ww. wyliczeniu przyjęto minimalną utratę efektywności na poziomie 1 proc, wywołaną absencją lub prezenteizmem. Wzięto pod uwagę liczbę osób pracujących w naszym kraju. Według najnowszych danych GUS, w IV kwartale 2023 roku było ich blisko 17,3 mln (89,3% – w wieku 25-34 lat, 90,3% – 35-44 lat i 81,7% – 45-59/64 lat).  Bardzo niepokojący jest fakt,  że średnia ankietowanych niezadowolonych z jakości swojego snu mających od 25 do 64 lat, czyli będących w okresie charakteryzującym się wysoką aktywnością zawodową, wyniosła 40,5 proc. To prawie tyle samo co odsetek wszystkich nieusatysfakcjonowanych Polaków – 41 proc. W całym zeszłym roku było 250 dni pracujących.

– Utrata efektywności na poziomie 1 proc. przekłada się na 2,5 dnia. Koszt każdego z nich, zakładając tylko średnie wynagrodzenie i składki na ubezpieczenia społeczne, wynosi dla pracodawcy 462 zł. Należy podkreślić, że ww. wynik 8 mld zł rocznie ma charakter poglądowy. Jest to bazowe wyliczenie, nieobejmujące wypadków przy pracy, faktycznych kosztów prezenteizmu (nieefektywna obecność w pracy), a także symulowania pracy i sabotowania wyników. Realne straty są więc wielokrotnie wyższe, niż to wynika z ogólnych szacunków – wyjaśnia Michał Pajdak.

Najbardziej niezadowoloną z jakości swojego snu grupą są kobiety w wieku 25-34 lat. Ważny jest również dochód: najgorzej śpią kobiety zarabiające 1000-2999 złotych netto, a także ze średnim wykształceniem (42,3 proc.). Problemy zgłaszają przeważnie mieszkańcy miejscowości liczących od 50 tys. do 99 tys. ludności (46,9 proc).

– Stwierdzono, że osoby z problemami finansowymi śpią średnio ok. 10 minut mniej na dobę niż respondenci bez takich problemów. Jednak w praktyce może być zdecydowanie gorzej, niż wynika ze statystyk. Przy obecnym poziomie drożyzny, trudno jest związać koniec z końcem Polakom zarabiającym 1000-2999 zł. Bez względu na to, czy spłacają kredyt czy wynajmują mieszkanie, bieżące opłaty obciążają większość budżetów domowych młodych osób. To stanowczo nie pozwala na spokojny sen i odpoczynek. A jednocześnie najmocniej obciąża pracodawców, bo młody pracownik powinien mieć energię do pracy – wyjaśnia Michał Pajdak.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET