`

Prześwietliliśmy deklarację Władysława Kosiniaka-Kamysza. Prawda czy fałsz?

3 min. czytania
12.09.2023 11:25
Obserwuj nas na Google

- 10 000 małych sklepów zawiesiło działalność w 2022 roku, 4000 małych sklepów przestało istnieć w ubiegłym roku – wyliczył w audycji „Gość Radia ZET” szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Wypowiedź została przeanalizowana przez Stowarzyszenie Demagog w ramach factcheckingowego projektu przedwyborczego prowadzonego z Radiem ZET.

Władysław Kosiniak-Kamysz
fot. TADEUSZ KONIARZ/REPORTER/East News

Małe sklepy znikają z Polski w zastraszającym tempie – przekonywał w Radiu ZET prezes PSL. Kosiniak-Kamysz stwierdził, że w 2022 roku całkowicie zamknęło się 4000 sklepów, a kolejne 10 000 zawiesiło działalność. Czy rzeczywiście dochodzi do hekatomby małych, osiedlowych sklepików? Słowa szefa ludowców sprawdzili dokładnie analitycy Demagoga. Oto, jak jest naprawdę.

Małe sklepy znikają z rynku? Słowa Kosiniaka-Kamysza sprawdzone

Dane, na które powołał się Władysław Kosiniak-Kamysz w audycji „Gość Radia ZET” pochodzą z raportu Dun and Bradstreet. Wynika z niego, że istotnie w 2022 roku zamknęło się około 4000 sklepów detalicznych, przeważnie żywnościowych, niewyspecjalizowanych oraz ogólnego przeznaczenia.

Oglądaj

Dodatkowo prawie 10 000 placówek handlowych zawiesiło działalność w ubiegłym roku, jest to o 72 procent więcej sklepów niż w 2021 roku. Były to jednak wszystkie rodzaje sklepów, a nie tylko detaliczne lub małe, co Demagog potwierdził w rozmowie z Dun and Bradstreet.

Z tablic statystycznych, które znajdziemy w raportach Głównego Urzędu Statystycznego, wynika, że w 2015 roku było w Polsce 323 051 sklepów o powierzchni sprzedażowej mniejszej niż 100 m2. Na koniec 2021 roku liczba ta wynosiła już 289 850. Oznacza to, że w ciągu 6 lat ubyło 33 201 małych sklepów, co przekłada się na spadek o 10,27 procent.

Redakcja poleca

W przypadku sklepów małoformatowych (mniejszych niż 300 m2) odnotowaliśmy spadek z poziomu 343 977 sklepów na koniec 2015 roku do 309 523 sklepów na koniec 2021 roku. To o 34 454 sklepy mniej, co oznacza, że zamknął się co dziesiąty sklep.

Demagog zwrócił się do Dun and Bradstreet z zapytaniem o dane rynkowe. Według ich szacunków pomiędzy 2015 a 2023 rokiem spośród sklepów w 28 różnych branżach zamknęły się 22 473 sklepy prowadzące handel detaliczny. Różnice w danych wynikają z różnic metodologicznych i definicji przyjmowanych w badaniu. W badaniu nie pogrupowano wielkości sklepów poddanych analizie.

Fot.

GUS podał, że pomiędzy 2015 a 2021 rokiem najwięcej zamknęło się sklepów typu ogólnospożywczego: aż 17 800 takich placówek zniknęło z polskiego rynku. Najmniej ubyło sklepów rybnych, zamknięto jedynie 101 placówek. W latach 2015–2021 otworzyło się 4527 sklepów z pojazdami mechanicznymi, co oznacza wzrost o 43 procent.

Największy odsetek zamknięć dotyczy branży obuwniczej i wyrobów skórzanych, aż 29,8 procent punktów sprzedaży zostało zamkniętych. Z drugiej strony zamknięto nie więcej niż 5 proc. placówek handlujących meblami i sprzętem oświetleniowym.

Redakcja poleca

Dun and Bradstreet podał, że pomiędzy 2015 rokiem a czerwcem 2023 roku najczęściej zamykały się sklepy spożywcze, sklepy z przedmiotami używanymi, placówki handlu niewyspecjalizowanego oraz apteki. Z drugiej strony, według tych danych w tym czasie na Polskim rynku najwięcej przybyło kwiaciarni, zwiększając liczbę placówek o 1 290, czyli ponad 6 procent.

Rzecznik Dun and Bradstreet, Tomasz Starzyk wyjaśnił, że spadek w liczby polskich sklepów jest spowodowany dwucyfrową inflacją, wysokimi podatkami oraz rozwojem e-commerce, który stwarza konkurencję dla sklepów stacjonarnych.

Demagog uznał słowa Władysława Kosiniaka-Kamysza za nieweryfikowalne – rzeczywiście z raportów wynika, że we wskazanym przez szefa PSL okresie zamknęło się tyle sklepów, ile podał, nie ma jednak możliwości zweryfikowania, czy wszystkie z nich były sklepami małymi.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET