Sztuczna inteligencja Google wpuszczona do Polski. Co będzie tu robić?
Bard przemówił po polsku i będzie wspierał Polaków, oferując zdolności generatywnej sztucznej inteligencji opracowanej przez Google. Jej zadaniem będzie łączenie roli inspirującej muzy i ciężko pracującego asystenta, uwalniającego od części żmudnych obowiązków.
Google nauczyło Barda języka polskiego. Sztuczna inteligencja powstała, aby „pomagać zgłębiać ciekawość, rozwijać wyobraźnię i realizować pomysły”. Korporacja podkreśliła, że algorytmy potrafią tworzyć nową zawartość, a nie tylko odtwarzać pomysły, z którymi już się zetknęły. Czy to pierwszy krok na drodze do zlecania SI części zadać wykonywanych do tej pory przez ludzi?
Google Bard zadebiutował w Polsce
- Nie wydaje się, żeby bezpośrednio sama sztuczna inteligencja komukolwiek dotąd zabrała pracę. To co obserwowaliśmy, to w poprzednich latach pewne zmiany w zatrudnieniu, do jakich dochodziło w fabrykach, przestrzeniach industrialnych, gdzie postępowała automatyzacja, pojawiały się roboty i maszyny, który były na tyle sprawne i jednocześnie zasilone algorytmami sztucznej inteligencji, że potrafiły robić coś po prostu „dobrze”. Ze 2-3 razy w prasie natknęłam się na to, że w różnych publikacjach pisano, że w danej fabryce zwolnione ileś tam osób. Można powiedzieć, że do tego kontrybuowała czy też przyczyniała się sztuczna inteligencja, natomiast ona sama w sobie jeszcze nic takiego nie zrobiła – stwierdził prof. Aleksandra Przegalińska w podcaście „Biznes. Między wierszami”. Może się jednak okazać, że dzięki SI będziemy pracować mniej – możliwe, że dzięki niej uda się wprowadzić 4-dniowy tydzień pracy.
Czy Bard w przyszłości stanie się pomocnikiem odciążającym w pracy biurowej? „Bard łączy całą dostępną wiedzę z mocą, inteligencją i kreatywnością dużych modeli językowych. Na podstawie informacji znalezionych w sieci generuje zupełnie nowe odpowiedzi wysokiej jakości. Bard jest wczesnym etapem eksperymentu, który umożliwia współpracę z generatywną AI. Korzystając z niego, możecie dać upust swojej kreatywności i zaspokoić ciekawość” – zadeklarował Google.
Bard potrafi pracować z językiem naturalnym, przygotowując teksty, notatki czy streszczenia, może być także używany do programowania. Wystarczy opisać, co ma robić procedura, żeby sztuczna inteligencja przygotowała kod, który w łatwy sposób można wyeksportować do wybranych narzędzi programistycznych.
„Bard został stworzony, aby być kreatywnym pomocnikiem. Dobrze sprawdza się w zadaniach twórczych, takich jak pomoc w pisaniu e-maili czy wymyślenie atrakcji na przyjęcie urodzinowe. Postrzegamy go jako uzupełnienie wyszukiwarki Google. Dlatego dodaliśmy do Barda przycisk wyszukiwania w Google, aby użytkownicy mogli łatwo przejść z Barda do wyszukiwania informacji z całej sieci” – wyjaśnił Google.
Sztuczna inteligencja Google klasyfikowana jest obecnie jako „eksperyment” – twórcy Barda przyznali, że algorytmy mogą podawać nieprawdziwe informacje podczas odpowiadana na pytania. To część ograniczeń związanych z obecnym sposobem funkcjonowania modelu. Testy, jakie przeprowadzać będą użytkownicy, pomogą ulepszyć Barda, by w przyszłości stał się bardziej użyteczny i kompetentny.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET