`

Te osoby, żeby dostać rentę, muszą oddać majątek całego życia. Absurdalne przepisy

3 min. czytania
03.11.2025 15:58
Obserwuj nas na Google

W polskim rolnictwie rośnie napięcie wokół przepisów dotyczących rent rolniczych. Dla wielu osób świadczenie to jest jedynym źródłem utrzymania, a obowiązujące regulacje wymuszają trudne wybory między własnym gospodarstwem a pełnym świadczeniem.

legitymacja emeryta-rencisty
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak przepisy KRUS wpływają na życie rencistów rolnych.
  • Jakie nierówności występują między rencistami a emerytami rolnymi.
  • Jakie propozycje zmian pojawiają się w dyskusji nad systemem rent.

Albo renta, albo ziemia? Dorobek życia pod presją prawa

Zasady przyznawania renty rolniczej przewidują, że osoba pobierająca świadczenie nie może prowadzić działalności rolniczej. Problem dotyczy zasad przyznawania renty rolniczej, która obejmuje dwie części: składkową i uzupełniającą. Pierwsza wypłacana jest bez względu na okoliczności, natomiast druga może zostać wstrzymana, jeśli osoba pobierająca świadczenie nadal prowadzi działalność rolniczą. W praktyce oznacza to konieczność przekazania lub wydzierżawienia gospodarstwa, aby otrzymać pełną, uzupełniającą część renty. Dla wielu rencistów jest to poważna strata – często całe życie poświęcili uprawie ziemi, a teraz muszą z niej zrezygnować, by nie utracić środków do życia.

Skargi napływające do biur poselskich i Rzecznika Praw Obywatelskich wskazują na poważną nierówność: rolnicy-emeryci mogą zachować swoje gospodarstwa, a renciści nie. Ta dysproporcja wzbudza oburzenie zarówno w środowisku wiejskim, jak i wśród prawników czy polityków, którzy podnoszą pytania o zgodność przepisów z zasadą równości wobec prawa.

Redakcja poleca

Konflikty rodzinne i lokalne a argumenty ministerstwa

Przepisy KRUS nie pozostają bez wpływu na życie rodzinne i lokalne społeczności. Renciści często przekazują ziemię dzieciom lub są zmuszeni do jej sprzedaży, aby utrzymać prawo do pełnego świadczenia. W małych wsiach, gdzie własne gospodarstwo stanowi podstawę egzystencji i statusu społecznego, takie decyzje wywołują silne emocje i mogą prowadzić do konfliktów między pokoleniami.

Szczególnie trudna jest sytuacja w małżeństwach, gdzie jeden z małżonków pobiera emeryturę, a drugi rentę. W takich przypadkach część uzupełniająca renty rencisty może zostać zawieszona, jeśli nadal wspólnie prowadzą gospodarstwo, mimo że wcześniej opłacali składki razem.

Ministerstwo Rolnictwa tłumaczy obecny stan prawny tym, że renta rolnicza przysługuje osobie całkowicie niezdolnej do pracy. Zdaniem resortu nie powinno więc dopuszczać się sytuacji, w której rencista nadal prowadzi działalność rolniczą. Jednocześnie urzędnicy podkreślają, że posiadanie niewielkiej działki (do 1 ha przeliczeniowego) nie zawsze wyklucza prawo do pełnego świadczenia, jeśli nie prowadzi się faktycznej działalności rolniczej.

Mimo licznych interpelacji poselskich i apeli środowisk rolniczych, ministerstwo nie planuje obecnie zmian w przepisach i wskazuje, że kluczowe znaczenie ma sama definicja renty. „Rencista rolny jest całkowicie niezdolny do pracy w gospodarstwie rolnym, więc trudno uzasadnić, że jednocześnie może prowadzić działalność rolniczą w swoim gospodarstwie”- wyjaśnia. Resort zaznacza, że zawieszenie części uzupełniającej zależy od faktycznego prowadzenia działalności rolniczej, a nie od samego posiadania ziemi. W efekcie rencista, który wykaże, że nie pracuje na roli, zachowuje prawo do pełnej renty. Może także korzystać z gruntów rolnych do 1 hektara przeliczeniowego.

W kwestii nierówności w małżeństwach ministerstwo tłumaczy, że przepisy dotyczące współmałżonków miały umożliwić osobie pracującej zdobycie wymaganego stażu ubezpieczeniowego potrzebnego do uzyskania emerytury.

Czy prawo nadąża za współczesnym rolnictwem?

Dyskusja o zasadach przyznawania renty KRUS pokazuje, że obecne przepisy nie zawsze odpowiadają realiom życia na wsi. Dla wielu rencistów zmuszenie do pozbycia się ziemi oznacza utratę dorobku życia, a dla społeczności lokalnych – osłabienie więzi i destabilizację gospodarczą.

Eksperci proponują rozwiązania, które pozwoliłyby rencistom zachować gospodarstwa, na przykład wprowadzenie limitów powierzchni posiadanej ziemi. Na razie jednak pozostaje jedynie oczekiwanie na decyzje legislacyjne, podczas gdy rolnicy codziennie muszą wybierać między świadczeniem a dziedzictwem całego życia.

Źródło: Radio ZET/Wieści Rolnicze

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET