UE wprowadza nowy obowiązek przy dużych zakupach. Od tej kwoty trzeba podać PESEL
Od 19 lipca 2027 roku w całej Unii Europejskiej wchodzą nowe przepisy, których celem jest ograniczenie procederu prania pieniędzy i finansowania nielegalnej działalności. Co to oznacza dla „zwykłych” obywateli i sprzedawców? M.in. dodatkowe obowiązki weryfikacyjne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są nowe limity płatności w UE powyżej których wymagana jest dodatkowa weryfikacja.
- Dlaczego Unia Europejska wprowadza nowe przepisy dotyczące dużych wydatków.
- Co zmieniają nowe zasady AML dla przedsiębiorców w UE.
Nowe zasady płatności w całej Unii Europejskiej
Unia Europejska wprowadza przepisy, które diametralnie zmienią sposób dokonywania „dużych” wydatków, takich jak zakup auta, drogiej biżuterii czy dzieł sztuki. Nowe zasady stanowią element unijnego pakietu dotyczącego przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML, czyli Anti-Money Laundering – przyp. red.), który zakłada ujednolicenie zasad w całej Wspólnocie i uszczelnienie systemu kontroli finansowej.
Quiz: Quiz. Finanse, pieniądze i waluty w PRL-u. Test dla tych, którzy sami to przeżyli
Jednym z głównych obszarów reformy jest wprowadzenie jednolitego limitu płatności, powyżej których sprzedawcy i przedsiębiorcy będą zobowiązani do dokładniejszej weryfikacji klientów. Od 19 lipca 2027 roku, kiedy przepisy wejdą w życie, w całej Unii Europejskiej transakcje powyżej 10 tys. euro, czyli ok. 43 tys. zł będą wymagały od klientów spełnienia dodatkowych wymogów potwierdzających ich tożsamość. Może to być np. podawanie numeru PESEL, NIP, czy danych rachunku bankowego.
Wcześniej mówiło się, że przepisy wprowadzą formalny zakaz płatności gotówkowych powyżej wskazanego limitu, jednak ostatecznie nie wprowadzają one restrykcji w samej formie płatności, a przede wszystkim w potwierdzeniu tożsamości osoby, która tej płatności dokonuje. Po wejściu nowych regulacji każda transakcja powyżej wskazanej kwoty 10 tys. euro będzie musiała zostać sprawdzona niezależnie od formy. W przypadku płatności gotówkowych wymogi mogą być jeszcze ostrzejsze.
– Dla transakcji gotówkowych próg jest jeszcze niższy: uproszczone CDD wymagane jest już od transakcji w kwocie 3 tys. euro. W praktyce oznacza to konieczność identyfikacji klienta, weryfikacji jego tożsamości oraz ustalenia, czy nie reprezentuje innego, ukrytego beneficjenta rzeczywistego – wyjaśnia w rozmowie z portalem dlahndlu.pl Mateusz Pniewski, CEO i współzałożyciel TransactionLink.
Z praktycznego punktu widzenia w sytuacji dokonywania dużych płatności, objętych procedurami AML, prościej będzie zrobić przelew, dzięki czemu podmiot natychmiast uzyska dostęp do szczegółowych danych klienta. Jednak w niektórych przypadkach dane bankowe mogą już nie być wystarczające.
Coraz mniej czasu na wdrożenie przepisów
Choć zmiany będą zauważalne przede wszystkim dla samych kupujących, to jednak wiązać się one będą z dużym wysiłkiem po stronie samych przedsiębiorców, którzy mają coraz mniej czasu na wdrożenie odpowiednich narzędzi i procedur, by spełnić nowe wymogi.
– Branże, które dotychczas w ograniczonym stopniu budowały procesy KYB (skrót od Know Your Business – przyp. red.) i wybiórczo stosowały te wymogi w praktyce, mają rok na wdrożenie wymogów, które instytucje finansowe budowały przez dekadę – wyjaśnił Mateusz Pniewski z TransactionLink.
Na pierwszy rzut oka obowiązek zbierania danych może wydawać się przesadą. Chodzi jednak o walkę z praniem pieniędzy, finansowaniem terroryzmu oraz ukrywaniem źródeł dużych transakcji, co jest grą wartą świeczki.
Źródło: Radio ZET/dlahandlu.pl/rp.pl/innpoland.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET