Prof. Zbigniew Ćwiąkalski o sędziach TK: Prezydentowi grozi Trybunał Stanu
Były minister sprawiedliwości i prokurator generalny prof. Zbigniew Ćwiąkalski o ślubowaniu nowo wybranych sędziów TK: - Prezydentowi grozi Trybunał Stanu, nie może się uchylać.
Prof. Zbigniew Ćwiąkalski w Gościu Radia ZET
- Prezydent nie może się uchylić. Jeśli się uchyla i w ten sposób narusza przepisy konstytucji, to w grę musi wchodzić jakaś forma zastępcza. Tam nie jest powiedziane, że prezydent wybiera albo potwierdza wybór sędziów. Jest wyraźnie powiedziane, że „wybrani sędziowie TK” – mówi Gość Radia ZET prof. Zbigniew Ćwiąkalski, pytany przez Marcina Zaborskie o ślubowanie nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości, sędziowie Trybunału mogliby złożyć ślubowanie np. przed Sejmem albo przed notariuszem. - Chodzi o to, by złożyli wobec oficjalnego funkcjonariusza publicznego albo wobec instytucji, która ich wybrała, (…), żeby ktoś w niewątpliwy sposób potwierdził to, że złożyli ślubowanie – wyjaśnia Gość Radia ZET.
A co będzie, jeśli prezydent odmówi ślubowania albo będzie przewlekał w nieskończoność? - Moim zdaniem prezydentowi grozi Trybunał Stanu – mówi prof. Ćwiąkalski tłumacząc, że „wtedy prezydent narusza swoje obowiązki konstytucyjne, a konstytucja mówi wyraźnie, że prezydent ma obowiązek przyjąć tego typu ślubowanie”. Niemożliwe w tej kadencji? - Nie zakładamy, że to ma nastąpić natychmiast. Akurat tego typu sytuacje bynajmniej nie powodują, że w następnej kadencji ew. zarzut deliktu konstytucyjnego stanie się niebyły – zaznacza Gość Radia ZET.
Dopytywany o niezwłoczne odebranie ślubowania, były minister sprawiedliwości odpowiada, że prezydent nie jest tu związany czasem, a „problem polega na tym, że konstytucja była pisana w zupełnie innej sytuacji i warunkach i nie przewidywano, że prezydent i rząd będą w tak ostrym konflikcie”. - Można powiedzieć „bez zbędnej zwłoki” i to dalej nie wyjaśnia sytuacji – zaznacza prof. Ćwiąkalski. Prawnik podkreśla, że „akt przyjęcia ślubowania, bo to jest przyjęcie ślubowania, to nie jest powołanie na sędziego TK, to bardziej moment dekoracyjny, kwestia pewnej oprawy”.
Prof. Ćwiąkalski o sprawach międzynarodowych: Prezydentowi nie wolno prowadzić własnej polityki
Pytany o wizytę prezydenta na Węgrzech, wbrew opinii i rekomendacji rządu, o prowadzenie polityki zagranicznej i zapisy w konstytucji, były minister sprawiedliwości tłumaczy, że „prezydent nie musi mówić słowami rządu, ale kierunek polityki obowiązuje w tym zakresie także prezydenta”. - Politykę zagraniczną prowadzi Rada Ministrów. Prezydent reprezentuje stanowisko rządu – zaznacza prawnik. Prof. Zbigniew Ćwiąkalski tłumaczy, że prezydent „nie może pojechać do Budapesztu i powiedzieć, że jest okej, bardzo nam się podoba polityka Węgier w stosunku do Ukrainy. - Nie ma możliwości zablokowania decyzji prezydenta o wyjeździe, natomiast prezydentowi nie wolno prowadzić własnej polityki, czyli np. rząd mówi, że Węgry stanowią konia trojańskiego UE, a prezydent mówi, że bardzo mu się podoba polityka Węgier wobec UE. To byłoby przekroczenie mandatu, który przysługuje prezydentowi – tłumaczy Gość Radia ZET.
Prof. Zbigniew Ćwiąkalski o zaostrzeniu kar dla pijanych kierowców: By przypodobać się przed wyborami. Jestem przeciwnikiem. Zawodzi egzekucja
- Spotkałem się z sytuacją dot. lekarza, który po wielokroć prowadzi samochód po pijanemu i to ma po 3 promile, 2,8 promila, 1,2 promila itd. Prokuratura rozkłada ręce i mówi, że u nas nie przyjęło się postępowanie przyspieszone, areszt tymczasowy nie, bo nie… - mówi były minister sprawiedliwości prof. Zbigniew Ćwiąkalski, w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. Dopytywany o zaostrzenie kar dla pijanych kierowców, zapowiadane przez min. Żurka, prawnik odpowiada wprost: - Jestem przeciwnikiem populizmu penalnego, że zaostrzamy po to, by się przypodobać społeczeństwu, szczególnie przed wyborami. Prof. Ćwiąkalski podkreśla, że „jeśli ktoś regularnie popełnia to samo przestępstwo i ani prokuratura, ani sąd nie są w stanie nic zrobić, to ewidentnie zawodzi egzekucja”. - Można surowo karać, ale nie bez przerwy dokonywać zmian w czysto populistycznych celach. Niedawno kary zostały zaostrzone. Trzeba to egzekwować – mówi gość Marcina Zaborskiego.
Pytany o marszałka Czarzastego, który mówi o gotowym wniosku ws. Trybunału Stanu dla Zbigniewa Ziobry, były minister sprawiedliwości odpowiada, że procedury wcale nie blokuje fakt, że Ziobry nie ma w Polsce i dostał azyl, ale coś zupełnie innego. - Trybunałowi Stanu przewodniczy I prezes SN. Ma duże możliwości, by faktycznie to zablokować – mówi prof. Ćwiąkalski, podając przykład, że „do dziś nawet nie rozpoczęła się przed TS sprawa jednego z byłych ministrów skarbu państwa”.
Prof. Ćwiąkalski o referendum ws. sądownictwa: Każdy odpowie, że chce, żeby było lepiej, ale z tego nic nie wynika
Reset konstytucyjny? - W ogóle nie ma takiej możliwości. Nawet nie ma co się nad tym zastanawiać. Dziś przeciwieństwa prezentowane przez przeciwstawne sobie ugrupowania są takie, że nie ma możliwości osiągnięcia sensownego kompromisu, jeśli chodzi o ew. nową konstytucję – zaznacza były minister sprawiedliwości i prokurator generalny.
Dopytywany o referendum ws. sądownictwa, prof. Zbigniew Ćwiąkalski ocenia, że „pan prezydent próbuje czarować społeczeństwo różnymi, swoimi pomysłami, ale referendum nic by nie przyniosło w tym zakresie i nie miałoby mocy wiążącej, jeśli chodzi o zmianę konstytucji”. Zdaniem Gościa Radia ZET, „pytanie pewnie by brzmiało, czy chcesz być zdrowy i bogaty, czyli inaczej mówiąc, czy chcesz, żeby było lepiej”. - Każdy odpowie, że chce, żeby było lepiej, ale z tego nic nie wynika – zaznacza były minister sprawiedliwości.
Sędziowie? - Za chwilę będziemy mieli sytuację, że będzie 2/3 sędziów, którzy zostali wybrani w wadliwej procedurze, więc na dobrą sprawę nikt nie mógłby orzekać. Albo spuścilibyśmy na barki grupy sędziów wszystkie sprawy, które wpływają do wszystkich sądów. A ich wpływa ok. 13 mln rocznie – mówi prof. Ćwiąkalski.
Pytany o więzienie dla sędziów, którzy podważają status innych sędziów lub legalność KRS czy TK? - Czysto polityczny projekt, zupełnie absurdalny. Odpowiedzialność karna sędziów za to, że stosują się do wyroków TSUE czy innych, europejskich sądów – komentuje Gość Radia ZET. Prawnik podkreśla, że jest to sprzeczne z prawem UE.
Radio ZET/MA
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET