`

Smog niebezpieczny dla dzieci. Ekspertka bije na alarm. "Skutki za kilkanaście lat"

3 min. czytania
11.01.2024 17:25
Obserwuj nas na Google

Przekroczenie norm zdarza się w stolicy Małopolski regularnie przez całą zimę. Winą za tę sytuację obarczane są na zmianę położenie miasta, sąsiadujące gminy i samochody. Alergolog, prof. Ewa Czarnobilska w rozmowie z reporterem Radia ZET wyjaśnia, co dokładnie szkodzi zdrowiu i co już udało się zrobić.

Smog w Krakowie
fot. East News/Beata Zawrzel/REPORTER

Drugi dzień gęsty smog wisi nad Krakowem, dopuszczalne normy pyłu zawieszonego w powietrzu są przekroczone kilkukrotnie. Od dwóch dni komunikacja miejska jest darmowa, bo w ten sposób miasto chce zachęcić mieszkańców do pozostawienia samochodów w domu.

Temat smogu w Krakowie jest od lat przedmiotem sporów. Na poprawę sytuacji wpłynął zakaz spalania węgla i drewna na terenie miasta. Potwierdzają to badania ekspertów. - Przed 10 laty badałam 75 tys. dzieci i młodzieży szkolnej, w tej grupie 22 proc. to była astma oskrzelowa. Po 10 latach okazało się, że astma oskrzelowa występowała ponad czterokrotnie rzadziej - mówi alergolog, prof. Ewa Czarnobilska, kierownik Katedry Toksykologii i Chorób Środowiskowych Collegium Medicum UJ w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem.

Obecnie eksperci sądzą, że za zanieczyszczenie Krakowa odpowiedzialne są przede wszystkim sąsiednie gminy, tzw. obwarzanek, gdzie wciąż są piece ogrzewające domy i samochody przemieszczające się po mieście. Problem spalin samochodowych urzędnicy miejscy chcieli rozwiązać z pomocą uchwały o Strefie Czystego Transportu.

Redakcja poleca

Smog w Krakowie a Strefa Czystego Transportu

Przeciwnicy uchwały o SCT i miłośnicy motoryzacji nie są przekonani, że samochody faktycznie źle wpływają na jakość powietrza. Jednak tu też prof. Ewa Czarnobilska nie pozostawia wątpliwości. - Tlenek azotu uszkadza nabłonek dróg oddechowych, wpływa na nawracające infekcje i rozwój astmy. Ale ruch samochodowy to nie tylko spaliny. Pojawia się uaktywnienie pyłu na drogach, a tam jest benzoapiren (substancja rakotwórcza - przyp. red.) - mówi Radiu ZET.

Prof. Ewa Czarnobilska była wśród gości zaproszonych do dyskusji o smogu zorganizowanej w Krakowie przez stowarzyszenie "Lepszy Kraków". Podkreśliła, że smog szczególnie niebezpieczny jest dla dzieci. Z jego powodu mają one nawracające infekcje, astmę oskrzelową czy alergiczny nieżyt nosa. W późniejszym wieku zapadają na choroby nowotworowe, jak rak płuc, pęcherza moczowego czy rak gruczołu sutkowego.

Alergolog zwróciła uwagę, że mieszkanie blisko głównych traktów komunikacyjnych prowadzi do rozwoju chorób alergicznych nawet u dzieci do tej pory zdrowych – co pokazały badania zespołu profesor. Za kilka, kilkanaście lat – oceniła ekspertka – skutki tego będą poważniejsze u takich dzieci.

Przygotowana przez Radę Miasta Krakowa uchwała o Strefie Czystego Transportu miała wejść w życie w lipcu tego roku i stopniowo ograniczyć wjazd samochodów do miasta. 11 stycznia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie rozpatrzył skargi w sprawie uchwały i całkowicie ją unieważnił. Wyrok jest nieprawomocny, ale przedstawiciele władz miasta już zapowiedzieli, że nie będą skarżyć wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Zamiast tego przygotują nową uchwałę o Strefie Czystego Transportu, uwzględniającą uwagi sądu.

Krakowski Alarm Smogowy o SCT

- Emisje samochodowe odpowiadają za niemal połowę stężeń pyłów, za 80 proc. stężeń dwutlenku azotu. Jeśli więc nie zaakcentujemy tego problemu, to o dalszej poprawie jakości powietrza możemy jedynie pomarzyć - dodaje Anna Dworakowska z Krakowskiego Alarmu Smogowego w rozmowie z reporterem Radia ZET Przemkiem Tarankiem i w odpowiedzi na decyzję sądu.

KAS, przywołując dane w Programie Ochrony Powietrza dla Małopolski z 2023 roku, podkreślił, że emisje transportowe odpowiadają w centrum Krakowa (przy Alejach) za niemal 45 proc. stężenia pyłu PM10 i 77 proc. stężenia tlenków azotu.

"Dzięki zmniejszeniu emisji z transportu w Krakowie można uniknąć niemal 300 zgonów rocznie, a największą poprawę odczują mieszkańcy dzielnic takich jak Stare Miasto, Grzegórzki, Prądnik Czerwony i Biały, Krowodrza, Podgórze, Czyżyny, Bieńczyce, Wola Duchacka i Łagiewniki" – oceniły KAS i Fundacja Frank Bold we wspólnym komunikacie dla mediów.

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET