MON stanowczo odpowiada na zarzuty. W tle afera z generalskimi awansami

2 min. czytania
18.07.2025 16:48
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Obrony Narodowej stanowczo odrzuca zarzuty, jakoby względy rodzinne miały wpływać na decyzje kadrowe w wojsku. To reakcja na tekst Onetu, w którym opisano awanse generałów mających bliskie relacje z wpływowymi politykami oraz przypadki oficerów z kontrowersyjną przeszłością.

fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były przyczyny awansów generalskich w 2023 roku.
  • Dlaczego awanse wzbudziły kontrowersje w armii.
  • Co MON odpowiedziało na zarzuty dotyczące awansów.
  • Która osoba związana z prezydentem objęła kierownictwo Polish Defence Fund.

Onet: awanse dla brata ministra i synów generała. "W armii wrze"

W artykule Onetu opisano m.in. awanse generalskie wręczone w 2023 roku przez prezydenta Andrzeja Dudę. Według portalu, miały one nastąpić "na osobistą prośbę" ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza. Chodzi o:

  • gen. bryg. Mieczysława Bieńka, syna doradcy szefa MON,
  • gen. bryg. Mirosława Bodnara, brata ministra sprawiedliwości Adama Bodnara.

Z publikacji wynika również, że płk Piotr Bieniek, drugi syn gen. Bieńka, objął właśnie dowództwo elitarnej 6. Brygady Powietrznodesantowej, mimo że w przeszłości był karany za napaść na funkcjonariuszy.

Redakcja poleca

MON: decyzje personalne są analizowane i zgodne z procedurami

Na doniesienia Onetu zareagował rzecznik MON Janusz Sejmej, który w oświadczeniu ocenił je jako "nieprawdziwe, nieuprawnione i krzywdzące". Podkreślił, że:

  • decyzje dotyczące awansów podejmowane są po wnikliwej analizie przebiegu służby,
  • pod uwagę brane są wyłącznie doświadczenie i potrzeby zgłaszane przez dowódców.

MON odniósł się również do zarzutów wobec płk Piotra Bieńka, przypominając, że po incydencie z 2016 roku pozostał w służbie, pełniąc funkcje m.in. w WOT i Dowództwie Operacyjnym RSZ. Przez ostatnie pięć lat był szefem rozpoznania w Wielonarodowym Korpusie w Szczecinie. Jak zaznaczono, jego oceny były corocznie wzorowe, a dostęp do informacji niejawnych nie został mu odebrany.

Fundusz pod kontrolą zięcia prezydenta. Kolejny punkt sporny

Onet zwraca także uwagę na personalne decyzje wokół funduszu obronnego. Na czele tworzonego przy MON Polish Defence Fund stanął Mateusz Zawistowski, prywatnie zięć prezydenta Andrzeja Dudy. Jego zadaniem ma być mobilizowanie środków na rozwój nowych technologii wojskowych.

Według portalu, Zawistowski jest związany z Giełdą Papierów Wartościowych oraz Towarzystwem Funduszy Inwestycyjnych MS należącym do PGZ. MON nie odniósł się do tej sprawy w piątkowym oświadczeniu, choć – jak twierdzi Onet – decyzja o powołaniu Zawistowskiego wywołała poruszenie wśród wojskowych.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET