Poruszenie na wiecu Nawrockiego, tłum zaczął skandować nazwisko Tuska. Tak zareagował kandydat
W trakcie ostatniego przedwyborczego weekendu kandydaci nie zaprzestają spotkań z wyborcami. Popierany przez PiS kandydat na prezydenta Karol Nawrocki pojawił się w sobotę w Białymstoku, gdzie w pewnym momencie tłum zaczął skandować m.in.: "nie bać Tuska, nie bać Tuska". Prezes IPN stwierdził, że "dawno nie było tego okrzyku".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Karol Nawrocki odniósł się do hasła skandowanego przez wyborców na wiecu w Białymstoku.
- Jaką jeszcze miejscowość kandydat odwiedził tego dnia.
- Jaki był jego apel do zwolenników.
Nawrocki w Białymstoku. Padło nietypowe hasło
W sobotę Karol Nawrocki mówił w Białymstoku, że - jeśli zostanie wybrany na urząd prezydenta - skończy z podziałem kraju na Polskę A i B. Zapewniał, że gdy wyborcy oddadzą na niego głos, dadzą tym samym dowód, że "wszyscy chcemy jednej Polski".
- Nie damy się podzielić na Polskę wschodnią i na Polskę zachodnią. Na Polskę A i na Polskę B. Na Polskę wielkich aglomeracji i mniejszych miast. Jest jedna Polska, a wy - wybierając Karola Nawrockiego na urząd prezydenta - dacie dowód tego, że wszyscy chcemy jednej Polski - podkreślił kandydat. Dodał że "nie można karać Podlasia tylko za to, że głosuje przeciwko Donaldowi Tuskowi". Nawiązywał w ten sposób do dobrego wyniku, który PiS osiąga w wyborach do samorządu tego województwa (w tej kadencji władzę w sejmiku i zarządzie województwa ma jednak koalicja bez PiS). Nawrocki zarzucał obecnemu rządowi, że wycofał się z finansowania projektów m.in. dotyczących służby zdrowia w regionie.
Prezes IPN odwołał się również do wielowyznaniowego charakteru regionu, gdzie są m.in. największe w kraju skupiska prawosławnych i - wyznających islam - polskich Tatarów. W tym kontekście mówił, że nikt nie musi uczyć Polaków tolerancji i że "nikt nie musi nas pouczać, jacy powinniśmy być we współczesnej Europie".
Nawrocki: Białystok nie boi się Donalda Tuska
Nawrocki zapewniał, że jeśli wygra wybory i zostanie zwierzchnikiem sił zbrojnych, kwestia bezpieczeństwa będzie dla niego najważniejsza. - Nie centra integracji, a centra deportacji nielegalnych migrantów, bo chcemy być bezpieczni - mówił Nawrocki. Przypominał, że rząd Zjednoczonej Prawicy podjął decyzję o budowie stalowej zapory na granicy z Białorusią.
W pewnym momencie zebrany tłum zaczął skandować "nie bać Tuska, nie bać Tuska", na co Nawrocki odparł, że "dawno nie było tego okrzyku, ale Białystok nie boi się Donalda Tuska". - A jak ktoś ma problemy laryngologiczne, to do laryngologa - dodał.
Przekonywał, że wybory prezydenckie 18 maja są "najważniejszym aktem politycznym od dekad". - Niech żyje Białystok, niech żyje Podlasie, niech żyje Polska - zakończył Nawrocki.
Wcześniej w sobotę w tym regionie odwiedził m.in. Grodzisk (powiat siemiatycki), gdzie spotkał się ze strażakami OSP i mieszkańcami gminy. - Wy mi, a ja mam nadzieję wam, dajemy wielką nadzieję na to, że wygramy 18 maja i jesteśmy na drodze do zwycięstwa Polski - mówił do zebranych. Dziękował strażakom z powiatu siemiatyckiego za "ich poświęcenie i trud".
- Miłość do Polski jest cierpliwa, miłość do Polski nie zazdrości, nie szuka poklasku. I my też jesteśmy cierpliwi, niezależnie od tego, co się dzieje. Od tego, że wasz kandydat jest pod ciągłą presją wielu instytucji państwa Donalda Tuska, także już służb specjalnych. Naszej cierpliwości, determinacji do walki o Polskę nic już nie powstrzyma - przekonywał kandydat.
Następnie zaapelował do zwolenników. - Musimy wszyscy zadbać o to naszym wspólnym zwycięstwem, że Polska będzie normalna, że Polska będzie bezpieczna i nikomu już nigdy nie pozwolimy na to, aby linię obrony Rzeczypospolitej postawić na linię Wisły, bo tu jest Polska, Polska jest jedna, ma swoje granice i nie jest to linia Wisły - mówił Nawrocki.
Źródło: Radio ZET / PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET