`

14-letnia Natalia zamarzła przed sklepem. "Temperatura jej ciała wynosiła 22 stopnie"

2 min. czytania
30.11.2023 16:59
Obserwuj nas na Google

Jest śledztwo ws. śmierci 14-letniej Natalii z Andrychowa, która zmarła w środę w szpitalu dziecięcym w Krakowie Prokocimiu. Do lecznicy trafiła w skrajnej hipotermii. Jak przekazała rzeczniczka placówki, temperatura jej ciała wynosiła 22 stopnie. W piątek przeprowadzona ma zostać sekcja zwłok dziewczynki.

karetka
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER (zdj. ilustr.)

Prokuratura Rejonowa w Wadowicach w czwartek wszczęła śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci 14-latki. Natalia z Andrychowa przez wiele godzin siedziała na parkingu przed sklepem. - Jesteśmy na bardzo wstępnym etapie postępowania. Pierwszą czynnością prokuratora było zlecenie sądowo-lekarskiej sekcji zwłok zmarłej. Zostanie ona przeprowadzona w Zakładzie Medycyny Sądowej Collegium Medicum UJ w Krakowie 1 grudnia. Równoległe są prowadzone czynności procesowe, w szczególności przesłuchania świadków - oświadczył w rozmowie z Radiem ZET rzecznik Prokuratury Okręgowej w Krakowie Janusz Kowalski.

14-latka z Andrychowa zamarzła przed sklepem. Zlecono sekcję zwłok

Według informacji portalu wadowice24.pl policja otrzymała zgłoszenie o zaginięciu 14-latki z Andrychowa we wtorek. Dziewczynka miała jechać do pobliskich Kęt. Rano zatelefonowała do ojca, że źle się czuje i nie wie, gdzie jest. Rodzic zgłosił sprawę policji, która wczesnym popołudniem opublikowała komunikat o poszukiwaniu dziecka. Krótko potem nastolatka została odnaleziona.

Redakcja poleca

"Nastolatka siedziała przy jednym ze sklepów w Andrychowie kilka godzin. Tylko jeden z mieszkańców zainteresował się jej losem. Przeniósł do ciepłego sklepu" – podał portal. Wezwana karetka przetransportowała dziewczynkę do szpitala w Krakowie. Była wyziębiona.

Dziecko trafiło do szpitala we wtorek ok. godz. 18. Jak zaznaczyła rzeczniczka placówki, na dziewczynkę czekał ponad dwudziestoosobowy zespół specjalistów przygotowanych do przeprowadzenia procedury ECMO. - Wszystko odbyło się w rekordowym tempie, niestety to i tak już okazało się dla dziewczynki za późno - powiedziała rzeczniczka szpitala Katarzyna Pokorna-Hryniszyn. 14-latka z Andrychowa trafiła do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie w stanie bardzo głębokiej hipotermii. - Temperatura jej ciała wynosiła 22 stopnie - przekazała przedstawicielka placówki.

Na parkingu przez sklepem w Andrychowie, gdzie znaleziono dziewczynkę, płoną znicze. — To mogła być moja wnuczka. Co się z nami, ludźmi, porobiło. Wszyscy zabiegani, wszyscy się spieszą. Nikt nie zauważa innego człowieka. Tej tragedii można było uniknąć — mówił Onetowi pan Władysław, mieszkaniec Andrychowa, który przyszedł na zakupy do supermarketu.

Źródło: Radio ZET/PAP/Onet

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET