Czy Birgfellner został oszukany? „Rz”: biznesmen gubi się w zeznaniach
Gerald Birgfellner ma problem z udowodnieniem, że Jarosław Kaczyński zlecający mu z ramienia spółki Srebrna prace dotyczące planowanej budowy wieżowców w stolicy oszukał go – donosi we wtorek „Rzeczpospolita”. Austriacki biznesmen do tej pory nie przedstawił odpowiednich dokumentów.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Według Geralda Birgfellnera chodzi o 1,3 mln euro. Prokuratura twierdzi jednak, że doprecyzowanie, jaka część kwoty mogła stanowić jego honorarium, a jaka zapłatę dla podmiotów współpracujących, jest niemożliwe. To z uwagi na brak konsekwencji w zeznaniach Birgfellnera – mówi „Rzeczpospolitej” prok. Mirosława Chyr, zastępująca rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Taśmy Kaczyńskiego. Będzie postępowanie przeciwko prezesowi PiS? Prokuratura zabiera głosChoć sam Birgfellner twierdzi, że ma wszelkie dowody na przestępstwo, nie ma to żadnego pokrycia w materiałach postępowania. Rzecznik prokuratury Łukasz Łapczyński tłumaczy, że Austriak do 20 marca nie przedstawił żadnych dokumentów, które miałyby potwierdzać poniesione przez niego koszty, mimo że – jak podkreśla Łapczyński – został wezwany do ich przekazania.
– Z przekazanych przez niego (Birgfellnera – red.) informacji wynika, iż osoby czy podmioty, z którymi miał współpracować w ramach projektu, nie kierowały wobec niego wezwań do zapłaty z tytułu wykonanych prac – przyznaje prokurator.
Według „Rz” prokuratura ma więc wątpliwości, czy doszło w ogóle do oszustwa.
RadioZET.pl/Rzeczpospolita/MK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET