Anna Grodzka była gościem Justyny Dżbik i Romana Osicy w programie "Popołudnie z Radiem ZET".
- Gdyby Robert Biedroń potrzebowałby mnie do polityki, to ja za nim pójdę - powiedziała Anna Grodzka.
Była posłanka zapewniła, że nie nudzi się bez Sejmu i jest szczęśliwa z powrotu do pracy w trzecim sektorze, w organizacjach pozarządowych. - Sejm jako instytucja może i by mnie potrzebował, ale obecny Sejm na pewno nie. Spór między prawicą a prawicą nie jest przedmiotem moich zainteresowań - dodała.
Anna Grodzka zaangażowana jest obecnie w pracę organizacji Społeczeństwo Fair. W ramach instytucji stworzono projekt porozumienie dla V Rzeczpospolitej. - Staramy się rozmawiać, co mogłoby być po IV RP - wyjaśniła. Jej zdaniem III RP wyprodukowała "potwora" IV RP.
Grodzka uważa, że polskiej polityce brakuje wizji. - Na polu walki pomiędzy dwoma okopami można spotkać tylko trupy i niewybuchy - skwitowała odnosząc się do walki politycznej na linii PiS-PO.
Co zakłada program V Rzeczpospolitej? Anna Grodzka mówi o dorobku cywilizacyjnym, jakim są prawa człowieka. Nie robi rozróżnienia na prawa kobiet, mężczyzn czy homoseksualnych. Każdy człowiek ma być równy wobec prawa.
Anna Grodzka została zapytana również o protest lekarzy. Uważa, że konieczne jest przede wszystkim zracjonalizowanie procesów w samej służbie zdrowia - Teraz zdarza się tak, że idziemy do prywatnego lekarza, żeby skorzystać z jego znajomości i dostać się do szpitala - podała przykład błędów w systemie. - Są furtki, którymi pieniądze uciekają - dodała. Podkreśliła też konieczność zwiększenia nakładów na służbę zdrowia.
Grodzka zauważa zmiany w polskim społeczeństwie. - Ci, którzy nie myśleli o prawach np. osób homoseksualnych czy transpłciowych, teraz otworzyli się i zobaczyli, że każdy ma prawo być sobą - mówiła.
RadioZET.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET