Antoni Macierewicz zakopał się w błocie. Pomogli mu mieszkańcy pobliskiej wsi
Antoni Macierewicz na własnej skórze mógł się przekonać, jakie szkody wyrządziła nawałnica, która przeszła przez Pomorze. Gdy jechał spotkać się z mieszkańcami miejscowości Rytel, jego wojskowy honker utknął w błocie. Pomogli dopiero mieszkańcy pobliskiej wsi.
We wtorek 15 sierpnia szef MON udał się do miejscowości Rytel, gdzie wichura wyrządziła ogromne szkody. Na miejsce przyleciał śmigłowcem, jednak ostatni odcinek - ze względu na brak miejsca do lądowania - musiał pokonać autem.
Samochód ugrzązł w błocie
Gdy przesiadł się do wojskowego honkera, aby dojechać nad rzekę Brda, jego auto utknęło w gęstym błocie. Ministrowi z pomocą pośpieszyli mieszkańcy pobliskiej wsi Konigort i po kilku minutach udało się opanować sytuację. Chyba nie ma lepszego sposobu, niż na własnej skórze przekonać się, jak wielkie zniszczenia wyrządziła wichura, która przeszła przez Pomorze i okolice.
Pomogli mieszkańcy wsi Konigort
Pomorska wieś Rytel położona w sercu Borów Tucholskich, jak wiele innych w okolicy, wygląda jak po przejściu trąby powietrznej. Drzewa połamane zostały jak zapałki, a z dachów wiatr pozrywał dachy. Na dodatek Brda wezbrała na tyle, że istnieje zagrożenie powodziowe.
Galeria - Macierewicz Znów głośno o Misiewiczu. Macierewicz na nim nie oszczędzał, na benzynę wydawał więcej niż wynosi średnia krajowaRadioZET.pl/Gazeta.pl/strz
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET