Pielęgniarka zwolniona z pracy. Polajkowała post na Facebooku
Maria Adamowicz po 36 latach pracy w białogardzkim szpitalu została dyscyplinarnie zwolniona. Powód? Kobieta polubiła na Facebooku kilka nieprzychylnych szpitalowi wpisów. - Każda firma ma prawo prowadzić własną, samodzielną politykę personalną - odpowiada rzecznik szpitala.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
O sprawie informuje portal Onet. Kłopoty w działalności placówki rozpoczęły się w styczniu 2016 roku, kiedy białogardzki szpital wydzierżawiła spółka Centrum Dializa z Sosnowca. Pracownicy skarżyli się na brak wypłat, a dwa miesiące po przejęciu szpitala w Białogardzie rozpoczęły się zwolnienia członków szpitalnego Związku Zawodowego.
Pani Maria Adamowicz w szpitalu w Białogardzie pracowała niemal 36 lat. Przez ten czas nie było żadnych skarg dotyczących jej pracy. Kobieta miała dobry kontakt z pacjentami. Powodem zwolnienia pielęgniarki jest jej aktywność w... mediach społecznościowych.
Białogard. Pielęgniarka zwolniona za lajk na Facebooku
Kobieta miała zareagować ''smutną buźką'' na negatywne dla władz szpitala w Białogardzie artykuły w lokalnej prasie. - Już wcześniej dostałam jedno ostrzeżenie. Powiedzieli mi, że mam trzy dni na usunięcie. Zrobiłam to, ale i tak dostałam zwolnienie dyscyplinarne - powiedziała w rozmowie z Onetem.
Biedronka zwolniła kasjerkę, która zareagowała na bójkę. Znamy szczegóły zajściaW sprawie na prośbę Onetu wypowiedział się drogą mailową rzecznika spółki Centrum Dializa.
"Uważamy, że każda firma ma prawo prowadzić własną, samodzielną politykę personalną. Spraw dotyczących konkretnych pracowników nie omawiamy w mediach. Wypowiedzenie wręczone Pani Marii Adamowicz zawiera stosowne wyjaśnienie. Firma nie jest zainteresowana prywatnymi opiniami pracowników, gdziekolwiek byłyby one wyrażane, tak długo jak nie dotyczą sfery funkcjonowania firmy i nie wpływają niekorzystnie na jej wizerunek i dobre imię lub na wizerunek i dobre imię osób w firmie zatrudnionych" - napisał.
RadioZET.pl/Onet/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET