Zerwane dachy, powalone drzewa, uszkodzone samochody, znaki drogowe. Tysiące ludzi bez prądu i dostępu do bieżącej wody. Tak w telegraficznym skrócie przedstawia się krajobraz w Polsce po czwartkowych nawałnicach. Najtrudniejsza sytuacja jest w województwie mazowieckim. Warszawski ratusz uprzedził mieszkańców, że możliwe są przerwy w dostawach ciepłej wody.
Najwięcej interwencji strażacy mieli w woj. mazowieckim - 3141, w woj. lubelskim 586 i na Podlasiu - 499. Łącznie strażacy wyjeżdżali na akcję 6329 razy. Sześć osób zostało rannych, w tym dwóch strażaków.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informuje, że nadal bez prądu jest 125 tys. odbiorców, w tym 77 tys. na Mazowszu.
To nie koniec anomalii pogodowych. Rzecznik Straży Pożarnej poinformował, że w piątek ostrzeżenie pierwszego stopnia jeśli chodzi o deszcz i wiatr dotyczy województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego, wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego. Znowu możemy spodziewać się burz. Oby tym razem obyło się bez strat.
RadioZET.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET