Trump dziękował Wałęsie. Reakcja tłumu zbiła go z tropu

Redakcja
1 min. czytania
06.07.2017 19:36
Obserwuj nas na Google

Przemówienie Donalda Trumpa pod względem symboliki było z pewnością miodem na serce polskie duszy. Było dużo nawiązań historycznych, podkreślenia wyjątkowych dziejów i bohaterstwa naszego narodu. W pewnym momencie wystąpienia prezydent mógł się jednak zdziwić reakcją tłumu.

fot. PAP

- Jesteśmy bardzo zadowoleni, że Lech Wałęsa, tak słynny jako lider 'Solidarności', również dołączył do nas dzisiaj - powiedział w pewnym momencie Donald Trump podczas swojego wystąpienia na Placu Krasińskich. 

Donald Trump w Polsce. Twórcy memów zaszaleli [GALERIA]

Bezpośrednio zwrócił się zatem do Lecha Wałęsy, którego sławę za granicą trudno dyskutować, a który jest solą w oku niektórych środowisk w Polsce. Stąd też reakcja na wymówienie nazwiska jednego liderów "Solidarności", nie spotkała się z równie ciepłym przyjęciem, co mowa np. o powstaniu warszawskim.

Donald Trump zakończył wizytę w Polsce. W swoim przemówieniu chwalił Polaków

- Prezydent Duda i jego cudowna Pierwsza Dama przyjęli nas z ogromnym ciepłem i otwartością, z których Polska jest znana na całym świecie. Dziękuję obojgu oraz premier Szydło bardzo szczególnie. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że Lech Wałęsa, tak słynny jako lider "Solidarności", również dołączył do nas dzisiaj. Dziękujemy - przemawiał.

Trump zrywa z tą tradycją. Społeczność żydowska ubolewa

Początkowo zebrany tłum zareagował aplauzem. Chwile później rozległy się gwizdy. Nie każdemu spodobało się wyróżnienie dla Lecha Wałęsy w wystąpieniu Trumpa. 

Wcześniej tego dnia ludzie skandowali "Bolek, Bolek!", "złodzieje" oraz "wracaj do Gdańska!".

RadioZET.pl/KM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET