`

Tragedia na otrzęsinach uczelni. Sąd utrzymał wyroki skazujące, w tym b. rektora

2 min. czytania
28.12.2020 16:02
Obserwuj nas na Google

Kary więzienia w zawieszeniu dla trzech osób odpowiedzialnych za otrzęsiny Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy podtrzymał Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Jesienią 2015 roku podczas zabawy studenckiej zginęły trzy osoby, które zatratowano w przepełnionym budynku.

Tragedia na otrzęsinach. Wyroki skazujące utrzymane
fot. East News

Szósty rok toczy się proces w sprawie tragicznych otrzęsin studenckich na UT-P w Bydgoszczy. Sąd Apelacyjny w Gdańsku utrzymał dziś wyroki skazujące osoby z władz uczelni i samorządu studenckiego na kary więzienia w zawieszeniu.

W przypadku czwartego oskarżonego, b. prorektora UT-P, który został uniewinniony, sąd apelacyjny uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Tragiczne otrzęsiny sprzed lat. Wyroki skazujące utrzymane, uchylone uniewinnienie prorektora

Oskarżonymi w tej sprawie są: b. przewodnicząca samorządu studenckiego Ewa Ż., b. rektor Antoni B., b. prorektor ds. dydaktycznych i studenckich Janusz P. i kierownik ochrony na imprezie Andrzej Z. Najwyższą karę sąd wymierzył Ewie Ż., którą skazano na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

Sąd: Uczelnia winna tragedii na otrzęsinach. Studenci stratowali się na śmierć

Były rektor Antoni B. dostał 6 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, a kierownik ochrony 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwuletni okres próby. B. prorektor Janusz P. został uniewinniony. Sąd apelacyjny utrzymał w poniedziałek wyroki skazujące b. rektora i kierownika ochrony. Uchylił jednak wyrok uniewinniający b. prorektora, uznając, że był odpowiedzialny za przygotowanie imprezy, a nie dopełnił obowiązków.

- To oskarżony P. powinien nadzorować te przygotowania i powinien wskazywać właściwy tok postępowania. Sąd Apelacyjny bierze pod uwagę fakt, że to wszystko funkcjonowało na zasadzie, że przez lata te imprezy się odbywały i wszystko było w porządku. Ale niestety tym razem, ten brak nadzoru i pozostawienie studentów samym sobie, doprowadziło do tej sytuacji, jaka miała miejsce - mówiła sędzia Iwona Błaszczyk-Sobczyk, przyznając rację prokuraturze, a nie sądowi niższej instancji.

 

Pięć lat temu podczas otrzęsin do budynku uczelni wpuszczono zbyt wiele osób. W pewnym momencie ludzie z powodu gorąca zaczęli wychodzić. W napierającym tłumie zginęła trójka studentów.

RadioZET.pl/Maciej Bąk

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET