Prezes PiS odniesie się do taśm. „Będziecie mile zaskoczeni”

Redakcja
2 min. czytania
08.02.2019 14:10
Obserwuj nas na Google

Prezes PiS ma już wkrótce zabrać głos w sprawie tzw. taśm Kaczyńskiego ujawnionych przez „Gazetę Wyborczą”. Jak przekonuje rzeczniczka PiS Beata Mazurek, prezes partii przekaże informację, która ma „mile zaskoczyć”.

fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Beata Mazurek zapewniła w piątek dziennikarzy, że Jarosław Kaczyński w poniedziałek odniesie się do ujawnionych nagrań. Jak wyjaśniała, nie będzie konferencji prasowej. „Ale myślę, że zostaniecie państwo mile zaskoczeni informacją, którą usłyszycie” – powiedziała rzeczniczka PiS.

– Próba dyskredytowania Jarosława Kaczyńskiego nie ma żadnego uzasadnienia – powiedziała, odnosząc się do faktury ujawnionej w czwartek przez „Wyborczą”, którą wystawiła spółka Nuneaton powołana przez spółkę Srebrna specjalnie do budowy bliźniaczych wieżowców w centrum Warszawy.

Taśmy Kaczyńskiego. Jest oświadczenie prezes Srebrnej ws. faktur od austriackiego biznesmena

– Wiemy, że ta faktura do spółki Srebrna nie dotarła, wczoraj pojawiła się informacja, że nie został odprowadzony podatek VAT od tej faktury. Więc próba dyskredytowania nieustannie Jarosława Kaczyńskiego i naszej formacji nie ma żadnego uzasadnienia, tym bardziej że nie było związków finansowych między PiS a spółką Srebrna – powiedziała Mazurek. „Jeśli sąd zadecyduje, w oparciu o dokumenty, które wierzę, że zostaną przedstawione, to rozumiem, że wtedy faktura będzie zapłacona” – dodała rzeczniczka PiS.

PiS: Sprawa Kujdy jest dla nas zaskoczeniem

Mazurek była też pytana o doniesienia dotyczące możliwej współpracy z SB prezesa NFOŚiGW i zaufanego człowieka prezesa PiS,  Kazimierza Kujdy, który pojawił się na jednym z ujawnionych stenogramów. Jak podała „Wyborcza”, to internauci zwrócili uwagę na możliwe kontakty Kujdy z SB po tym, jak w inwentarzu opublikowanym na stronie IPN znaleźli nazwisko prezesa NFOŚiGW. Figuruje w nim jako tajny współpracownik ps. „Ryszard”.

W czwartek Kujda zapewniał, że nigdy nie podjął z SB współpracy, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy. Przyznał jednak, że mógł „podpisać jakieś dokumenty”, ubiegając się o wyjazd za granicę.

Kazimierz Kujda tajnym współpracownikiem SB? Sam przyznaje: „To był błąd”

„Sprawa Kazimierza Kujdy jest dla nas zaskoczeniem” – mówiła Mazurek. „Ja nie wiedziałam, Jarosław Kaczyński też nic o tym nie wiedział. To była dla nas informacja nowa, to nas zaskoczyło. Nie wiedzieliśmy też oczywiście, dlaczego i z jakiego powodu dokumenty pana Kujdy były w zbiorze zastrzeżonym” – powiedziała rzeczniczka PiS.

„Pan Kujda wydał oświadczenie i jest gotowy poddać się weryfikacji czy złożyć swoją sprawę do sądu, udostępnić dokumenty, które są w zasobach IPN-u i zobaczymy, co dalej” – dodała. Pytana, czy dojdzie do dymisji Kujdy, odparła, że nie ma na ten temat informacji. „To nie jest moja rola i nie do mnie to pytanie, czy będzie dymisja pana Kujdy, czy sam zrezygnuje” – powiedziała.

RadioZET.pl/PAP/MK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET