Kard. Nycz: Jesteśmy gotowi na przyjęcie uchodźców. Czekamy na otwartość władz
Kard. Kazimierz Nycz napisał do wiernych list, który zostanie odczytany w kościołach w niedzielę. Już teraz można go jednak przeczytać na stronie think tanku "Laboratorium Więzi".
Kard. Nycz przekonuje, że Polacy są gotowi na przyjęcie uchodźców. Wszystko jednak zależy od decyzji, którą podejmą władze. Pisze o tym w kontekście jałmużny i Wielkiego Postu. Duchowny proponuje wsparcie syryjskich rodzin, poprzez program Rodzina Rodzinie.
- W zależności od możliwości finansowych darczyńca może objąć rodzinę wsparciem całościowym lub częściowym. Pomoc trafia tam, gdzie jest najbardziej potrzebna. Pozwala rozpocząć nowe życie w kraju zniszczonym wojną domową. Dzięki niej pomagamy utrzymać przy życiu także chrześcijańską mniejszość, szczególnie poszkodowaną w trakcie wojny - zachęca.
To nie koniec. Nycz wyraża również nadzieję, że następnym krokiem będzie program pomocy przez korytarze humanitarne, poprzez które Polska przyjmie kilkuset uchodźców. Zaznacza, że program jest bezpieczny i obejmuje tylko ludzi potrzebujących pilnie lekarza i nadzwyczajnej pomocy. Zapewnia, że Caritas jest już gotowy na taką ewentualność.
Cudzoziemcy zatrzymani w Opolskiem trafią do Rumunii- Najważniejsze, że jest także gotowość podjęcia tematu korytarzy humanitarnych przez samorządy. Oczywiście, potrzebna jest otwartość władz państwowych i na nią czekamy. Chodzi tu o wrażliwość miłosierdzia, o której mówi Jezus w Błogosławieństwach, a o której przypominał święty Jan Paweł II. Chodzi o znaczący symbol tej naszej wrażliwości na ludzi potrzebujących radykalnej pomocy. Chodzi też o wizerunek Polski i Kościoła w Polsce - tłumaczy.
Kardynał zaapelował także, aby nie zamykać oczu na Ukraińców pracujących w Polsce. Według niego przyczyniają się do rozwoju polskiej gospodarki. List Nycza zostanie odczytany w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu podczas Mszy Świętych.
RadioZET.pl/Laboratorium Więzi/MaAl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET