Jak ustalił reporter Radia ZET, mężczyzna był bardzo agresywny. Wykorzystał moment, kiedy lokomotywa zatrzymała się na chwilę przed znakiem STOP - wtedy wybił szybę, wszedł do środka i grożąc maszyniście, kazał jechać dalej w stronę Warszawy.
Jazda trwała półtora kilometra - później maszynista postawił się. Powiedział, że dalej nie jedzie, bo pojazd może się wykoleić. Porywacz zaczął uciekać, ale szybko udało się go złapać po policyjnym pościgu.
Lekarze podejrzewają, że w czasie ucieczki 35-latka poraził prąd, mógł być też pod wpływem narkotyków. Pobrano mu do badań krew.
35-latek porwał pociąg w LegionowieMężczyzna nie jest z Legionowa. Pochodzi z województwa świętokrzyskiego.
RadioZET.pl/pana/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET