Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Do tragedii przed szpitalem w Oławie doszło 20 kwietnia. Jak podaje ''Gazeta Wrocławska'', 65-letni mieszkaniec wsi pod Oławą na Dolnym Śląsku skarżył się na złe samopoczucie. Zaniepokojona córka postanowiła zawieźć ojca do szpitala. Mężczyzna w drodze z parkingu do budynku szpitala upadł.
Córka pobiegła po pomoc do szpitala, na miejscu szybko pojawili się ratownicy medyczni, ale mężczyzny nie udało się go uratować
- powiedziała Alicja Jędo z oławskiej policji.
Prawdopodobną przyczyną zgonu była niewydolność krążeniowo-oddechowa. Wcześniej 65-latek miał się skarżyć na problemy z oddychaniem. Lekarze nie wiedzą, czy mężczyzna mógł być zakażony koronawirusem.
Objawy koronawirusa to przede wszystkim: wysoka gorączka, suchy kaszel, infekcja górnych dróg oddechowych. Rzadziej, ale potwierdzają to przypadki z całego świata, pojawia się utrata węchu i smaku. W niektórych przypadkach występuje też biegunka.
RadioZET.pl/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET