`

Duda i Morawiecki persona non grata w Białym Domu? Po zaprzeczeniach rządu Onet ujawnia dokumenty MSZ

Redakcja
2 min. czytania
07.03.2018 13:14
Obserwuj nas na Google

Po tym, jak Onet doniósł na temat możliwych sankcji dla polskich władz ze strony USA, przedstawiciele rządu zaprzeczyli informacjom portalu. W sprzeczności z materiałem stać miała także wypowiedź rzeczniczki Departamentu Stanu. Teraz Onet ujawnia część dokumentów, na podstawie których powstał tekst.

Duda i Trump|undefined
fot. Adam Stępień/Agencja Gazeta

W szeroko komentowanym artykule Onet opisał poufną notatkę polskiej ambasady w Waszyngtonie. Była w niej mowa o ultimatum dotyczącym ustawy o IPN. Departament Stanu miał zablokować spotkania polskich władz z Donaldem Trumpem, do czasu zakończenia sporu ws. nowelizacji ustawy o IPN.

— Doniesienia mediów o zawieszeniu przez USA stosunków z Polską i inne tego typu wiadomości są po prostu fałszywe — skomentowała to na konferencji prasowej rzeczniczka Departamentu Stanu Heather Nauert.

— Rzeczniczka Departamentu Stanu USA na konferencji prasowej stwierdziła, że „informacje, które mówią o zawieszeniu współpracy dotyczącej bezpieczeństwa lub dialogu na wysokim szczeblu, są fałszywe”. Tyle, że my niczego takiego nie napisaliśmy. [...] W tej sytuacji redakcja Onetu zdecydowała się ujawnić jeden z materiałów, który powstał w MSZ w reakcji na tę głośną notatkę — odpowiada na to Onet.

O ultimatum mowa miała być w notatce z 20 lutego noszącej numer Z-99/2018. Sporządzono ją po spotkaniu z Wessem Mitchellem. Kolejne notatki sporządzono po burzy, którą wywołała pierwsza. Powstała też analiza Jana Parysa.

 

„Ze względu na znaczenie USA dla naszego bezpieczeństwa nie do przyjęcia jest sytuacja, kiedy prezydent czy premier mają zablokowane kontakty z głównym sojusznikiem. Moim zdaniem uregulowanie sporu z USA jest ważniejsze niż spór z Izraelem czy rozmowy z KE [Komisją Europejską — red] na temat praworządności” — przywołuje jej treść Onet.

W tej sprawie redakcja Onetu skontaktowała się z Parysem, ale ten nie był rozmowny. Tłumaczył, że to wewnętrzne dokumenty MSZ i nie będzie się o nich wypowiadać.

— Rząd twierdzi, że w notatce nie było mowy o „blokadzie” ze strony Amerykanów, a pan w swej analizie twierdzi, że była. Naturalne jest, że pana o to pytamy — zapytali dziennikarze Onetu.

— Nie powinniście w ogóle mieć takich materiałów. Jest oficjalne stanowisko MSZ w tej sprawie. Nie mam nic więcej do powiedzenia — odpowiedział Parys.

RadioZET.pl/Onet/maal

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET