Strzelanina w szkole w Pabianicach. To „ćwiczenia” z elementem zaskoczenia

2 min. czytania
19.06.2019 16:57
Obserwuj nas na Google

Uzbrojeni mężczyźni wpadli do wypełnionej nauczycielami sali w jednej ze szkół w Pabianicach i zaczęli strzelać w sufit. Przerażeni nauczyciele padli na ziemię, a okoliczni mieszkańcy wezwali policję. Jak się później okazało, pedagodzy brali udział w szkoleniu antyterrorystycznym, chociaż sami nie mieli o tym pojęcia. Sprawę bada łódzkie kuratorium.

Pabianice. Strzały i antyterroryści w szkole. Nauczyciele przerażeni
fot. Hildegarda Cjujstek/REPORTER, zdjęcie ilustracyjne

Do niespodziewanego i ekstremalnego szkolenia doszło w ubiegły czwartek w Zespole Szkół nr 3 przy ulicy Gdańskiej w Pabianicach w województwie łódzkim. Do świetlicy, gdzie obradowało około 30 nauczycieli, wpadli nagle zamaskowani mężczyźni z karabinami maszynowymi. „Na głowach mieli kominiarki, w rękach pistolety maszynowe. Rozległy się strzały. Przerażeni nauczyciele padli na podłogę. Kilka nauczycielek płakało, jedna zasłabła. Potrzebna była pomoc medyczna” - relacjonuje "Życie Pabianic".

„Wszyscy pod stoły! Ręce na szyję!" – mieli krzyczeć antyterroryści i strzelać w sufit - oczywiście "ślepymi" nabojami. „Robiłam, co kazali. Leżałam na podłodze i trzęsłam się ze strachu. Nie wiem dlaczego, ale byłam pewna, że mnie pierwszą zastrzelą. Nie myślałam o rodzinie, dzieciach, strasznie bałam się o życie” – mówi jedna z nauczycielek.

Atak w Brześciu Kujawskim. Wstrząsająca relacja ojca postrzelonej dziewczynki

Szkolenie antyterrorystyczne w szkole w Pabianicach

Na miejsce przyjechała policja, bo służby wezwał mężczyzna, który z sąsiedniego budynku usłyszał krzyki i strzały. To wtedy okazało się, że w szkole odbywają się… zajęcia szkoleniowe prowadzone przez Fundację Byłych Funkcjonariuszy Policyjnych Pododdziałów Antyterrorystycznych SPAP. Wszystko na zlecenie dyrektorki placówki. Problem w tym, że nikogo nie uprzedziła. Jak później tłumaczyła, takie ćwiczenia wymagają elementu zaskoczenia.

Bo my musimy mieć świadomość tego, że napady w szkołach to nie są już, niestety, jakieś odległe i koszmarne sceny ze Stanów Zjednoczonych. Musimy wiedzieć, że takie rzeczy już się w Polsce zdarzały i obawiam się, że będą się zdarzać. Weźmy, choćby niedawną sytuację ze szkoły w Warszawie, w Wawrze czy atak w Brześciu Kujawskim. Dlatego nauczyciele muszą wiedzieć, jak się zachować - mówi Onetowi Tomasz Łuczak, prezes Fundacji Byłych Funkcjonariuszy Policyjnych Pododdziałów Antyterrorystycznych SPAP

Mimo to sprawę bada już łódzkie kuratorium. Dodajmy, że podobne szkolenia Fundacja Byłych Funkcjonariuszy Policyjnych Pododdziałów Antyterrorystycznych SPAP prowadziła już m.in. w szkołach w Łodzi oraz kilkunastu podłódzkich miejscowościach.

Próba porwania dziecka w Szczecinie? Nauczyciele ostrzegają rodziców

RadioZET.pl/Życie Pabianic/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET