Zwłoki w okolicy dworca PKS. Zauważył je przechodzień
Zwłoki mężczyzny znaleziono w okolicy dworca PKS w Rzeszowie. Policję o sprawie zaalarmował przechodzień. Śledczy wyjaśnią teraz przyczyny i dokładne okoliczności śmierci oraz tożsamość zmarłego.
O sprawie informuje rzeszowska "Gazeta Wyborcza". Wedle jej ustaleń, odkrycia dokonał przypadkowo mieszkaniec Rzeszowa, który przechodził we wtorek rano w okolicy dworca PKS przy ul. Grottgera. Zauważył wówczas mężczyznę, który nie dawał znaku życia.
- Około godz. 10 dostaliśmy sygnał z Centrum Powiadamiania Ratunkowego o zmarłym mężczyźnie. Na miejsce wysłaliśmy policjantów, obecny był także prokurator - mówi w rozmowie z "Wyborczą" Adam Szeląg, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.
Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku
.- Nie wiemy jeszcze, kim był mężczyzna. Trwają prace zmierzające do ustalenia jego tożsamości i przyczyny śmierci - dodaje. Na razie wstępnie ustalenia mówią o braku udziału osób trzecich.
Makabryczne odkrycie w osiedlowym parku. Zwłoki leżały na ławceRadioZET.pl/rzeszow.wyborcza.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET