Znamy wyniki sekcji zwłok Tomasza Chady. Policja bada nowy wątek!
Raper Tomasz Chada nie żyje. Sekcja zwłok wykazała, że interwencja policji nie miała wpływu na jego zgon. W sprawie pojawia się nowy wątek. W koszu na śmieci sali szpitalnej znaleziono woreczek strunowy ze śladowymi ilościami zielonej substancji. Śledczy czekają na wyniki badań toksykologicznych.
Informacja o śmierci Tomasza Chady, 39-letniego rapera z Warszawy, pojawiła się w polskich mediach w poniedziałek. Artysta zmarł w szpitalu psychiatrycznym w Rybniku, do którego został przewieziony z placówki w Mysłowicach. Trafił tam po urazie kręgosłupa, który według śledczych powstał w wyniku upadku z okna na trzecim piętrze.
Tomasz Chada nie żyje. Przyczyny śmierci rapera
W sprawie tajemniczej śmierci rapera wszczęto śledztwo. Prokuratorzy chcieli wyjaśnić, czy nie doszło do przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy policji, a także pracowników szpitali w Mysłowicach oraz Rybniku.
– Wiadomo po niej tylko jedno: specjaliści wykluczyli, aby raper zmarł w wyniku interwencji policjantów, którzy go obezwładnili. Nie użyli oni paralizatora, ani gazu, jedynym środkiem przymusu bezpośredniego były kajdanki – twierdzi informator katowickiej "Gazety Wyborczej".
Ostateczną przyczynę śmierci Tomasz Chady wskażą najprawdopodobniej wyniki badań toksykologicznych. Nieoficjalnie śledczy znaleźli w koszu na śmieci szpitalnej sali w Mysłowicach woreczek strunowy ze śladowymi ilościami zielonej substancji. Trafiła ona do laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Na wyniki trzeba będzie jednak trochę poczekać. – Przypuszczamy, że Tomasz Ch. mógł dostać to w prezencie od dwóch kolegów, którzy odwiedzili go w szpitalu w sobotę. Teraz ich szukamy – mówi jeden z oficerów policji.
TO RÓWNIEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:
- Świat muzyki żegna rapera Tomasza Chadę. Reakcje polskich artystów
RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET