Gorąco na Marszu Powstania Warszawskiego. Policja siłą wynosiła kontrmanifestantów
Po godz. 17.30 z ronda Dmowskiego wyruszył VIII Marsz Powstania Warszawskiego zorganizowany przez środowiska narodowe. Demonstranci dotarli przed Pomnik Powstania Warszawskiego, ale na miejscu spotkali się z kontrmanifestantami. Tych z placu Krasińskich siłą wynosiła policja.
- 13 zdjęć Zobacz galerię
Marsz zorganizowany przez środowiska narodowe, m.in. Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, wyruszył z ronda Dmowskiego. Demonstranci, wznosząc okrzyki : "Bóg, Honor, Ojczyzna", "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę", przeszli ulicą Marszałkowską Królewską, Krakowskim Przedmieściem, a następnie Miodową na plac Krasińskich przed Pomnik Powstania Warszawskiego.
ZOBACZ TEŻ: Godzina „W” na ulicach Warszawy. Tak stolica oddała hołd powstańcom
Na pl. Krasińskich spotkali się jednak z kontrmanifestacjami. To m.in. Studencki Komitet Antyfaszystowski, Obywatele RP i Akcja Demokracja, które, jak zapowiadały, sprzeciwiają się obecności skrajnej prawicy na ulicach.
Nacjonalistyczne bojówki gloryfikujące wojnę i przemoc zawłaszczyły rocznicę Powstania Warszawskiego i narzuciły własną narrację. Według tej narracji powstańcy walczyli o białą, czystą etnicznie i homofobiczną Polskę. Nie jest to prawdą, w Powstaniu walczyły również osoby LGBT+, imigranci, socjaliści, feministki i osoby o innym kolorze skóry
"Faszyści już raz zniszczyli to miasto, a ostatnio w Białymstoku pokazali, jaką nienawiść żywią do innych ludzi" – napisał z kolei w swoim oświadczeniu Studencki Komitet Antyfaszystowski.
Ale osoby, które w czwartek po południu protestowały przeciwko Marszowi Powstania Warszawskiego, zostały siłą usunięte przez policję. Łącznie policjanci wynieśli lub wyprowadzili z placu Krasińskich kilkadziesiąt osób.
Interwencji towarzyszyły okrzyki m.in. "Faszyści policja - jedna koalicja". Jak podkreślają funkcjonariusze, policja wcześniej wielokrotnie upominała kontrmanifestantów, że nie mogą blokować legalnego zgromadzenia.