Frasyniuk: Nie zakładam partii, nie będę kandydował w wyborach
— Nie zamierzam wracać do polityki partyjnej, nie będę kandydował w wyborach, nie tworzę partii politycznej — mówi „Rzeczpospolitej” Władysław Frasyniuk. Zapowiada też, że nie będzie się skarżył na niedawną procedurę zatrzymania go przez policję.
„Rzeczpospolita” zapytała Frasyniuka m.in. o zatrzymanie, do którego doszło w jego domu we Wrocławiu.
— Spodziewał się pan, że policja przyjdzie po pana o świcie i wyprowadzi w kajdankach? — pyta dziennikarz.
Były opozycjonista z czasów PRL odpowiada: „Tak. Oczywiste było, że przyjdą po mnie po tym, jak dobrowolnie podjąłem decyzję, że nie stawię się na wezwanie prokuratora”.
Zatrzymanie Frasyniuka
— Prokurator nie miał innego wyjścia, jak przysłać policję celem doprowadzenia mnie przed jego oblicze. Każdy, kto decyduje się działać publicznie, musi podejmować ryzyko i spodziewać się konsekwencji — przyznaje Frasyniuk. Dodaje, że nie będzie się skarżył na procedurę zatrzymania.
Pytany, czy nie żałuje, że naruszył nietykalność cielesną policjantów, były polityk, a obecnie przedsiębiorca, odpiera: „to absurd!”.
— Miałem w PRL sprawę za naruszenie nietykalności. Z przyjemnością spojrzę w oczy policjantom, których nietykalność miałem naruszyć. Zapytam o obdukcję i czy czują się przeze mnie pobici, poturbowani — zapowiada. — Przecież to jest groteska — ocenia Frasyniuk.
Zapowiada też, że jeśli zostanie skazany przez sąd, odwoła się do instytucji międzynarodowych. — W przypadku [...] mojego procesu to zacznijmy od przyczyny, dla której znalazłem się na Krakowskim Przedmieściu [10 czerwca 2017 r. podczas obchodów 86. miesięcznicy katastrofy smoleńskiej — PAP]. Rządzący politycy uchwalili niezgodną z konstytucją ustawę o tzw. zgromadzeniach cyklicznych, którą napisali wyłącznie dla Jarka Kaczyńskiego. Moja droga w tym procesie nie zakończy się zatem na ewentualnej grzywnie, ale w instytucjach międzynarodowych — mówi były działacz Solidarności.
Nie będzie partii Frasyniuka
— Jeżeli nie ma w Polsce obecnie niezależnej instytucji, która mogłaby stwierdzić, iż naruszono podstawowe prawa człowieka i demokratycznego państwa prawa wprost wynikające z konstytucji, to zadamy to pytanie tam, gdzie niezależne instytucje istnieją — podkreśla Frasyniuk.
Pytany, czy zamierza wrócić do polityki, przedsiębiorca odpowiada: „Jestem w polityce, choć nie zamierzam wracać do polityki partyjnej”.
— Nie będę kandydował w wyborach, nie tworzę partii politycznej. Chciałbym żyć swoimi sprawami, mieć czas dla siebie i bliskich i żyć w kraju, w którym toczy się merytoryczna debata. Tylko mamy takie czasy, w których albo się sprzeciwimy, albo zaczniemy się w tej d... urządzać — mówi Frasyniuk.
Przekonuje przy tym, że nie ma pretensji, że PiS rządzi. — Program 500+ jest świetny, mimo że warto go skorygować. Partia Kaczyńskiego została wybrana w demokratycznych wyborach, ale nie do tego, żeby łamać konstytucję, ale do tego, żeby rządzić państwem. PiS nie dostał mandatu na dewastację państwa prawa. I przeciwko temu będę protestować — mówi były opozycjonista.
RadioZET.pl/Rzeczpospolita/maal
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET