`

Zbigniew S. z poważnymi zarzutami. Teraz "ciężko mówić o obronie merytorycznej"

2 min. czytania
17.12.2019 23:08
Obserwuj nas na Google

Zbigniew S. usłyszał we wtorek siedem zarzutów. Wieczorem jego adwokat przekazał mediom, że jego klient do żadnego z nich się nie przyznaje.

Zbigniew S.
fot. JAKUB WOSIK/REPORTER

Zbigniew S. został zatrzymany w poniedziałek. Z informacji Polskiej Agencji Prasowej wynika, że śledczy zamierzają wnioskować o jego tymczasowe aresztowanie.

Wcześniej kontrowersyjnemu biznesmenowi postawiono siedem poważnych zarzutów. Trzy z nich dotyczą przywłaszczenia powierzonych mu przez darczyńców środków, czyli prania brudnych pieniędzy w porozumieniu z innymi osobami, a także nielegalnego prowadzenia loterii. Ma też cztery zarzuty z ustawy prawo o rachunkowości dotyczące braku sporządzenia sprawozdań finansowych i niezłożenia ich do organu rejestrowego.

Według śledczych Zbigniew S., który prowadził fundację charytatywną własnego imienia, w porozumieniu z Kamilem C. i Edwardem Sz. przywłaszczył sobie 927 tys. zł z ponad 953 tys. zł wpłaconych przez darczyńców.

Zbigniew S. trafi do więzienia? Usłyszał 7 poważnych zarzutów

Zbigniew S. nie przyznaje się do winy

We wtorek wieczorem adwokat Zbigniewa S. mecenas Michał Wąż przekazał PAP, że jego klient nigdy nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów.  W wydanym oświadczeniu podkreślił, że Zbigniew S. "kategorycznie oświadcza, że nigdy nie przywłaszczył jakichkolwiek pieniędzy z prowadzonej fundacji".

"Enigmatyczny sposób sformułowania dwóch zarzutów nie wskazuje, jakie konkretnie transakcje bankowe stały się przedmiotem przywłaszczenia kwot przez Zbigniewa S. Brak wskazania dat transakcji bankowych w postawionych zarzutach uniemożliwił w dniu dzisiejszym złożenie przez Zbigniewa S. wyjaśnień, bowiem nie wiadomo, o jakie w sprawie transakcje bankowe chodzi. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie zarzut zostanie sprecyzowany lub wskazane zostaną daty tych transakcji, aby Zbigniew S. mógł się do nich do nich odnieść. Przy takiej konstrukcji zarzutów ciężko mówić o obronie merytorycznej" – poinformował adwokat Michał Wąż.

Zbigniewowi S. grozi do 15 lat więzienia. 

 

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET