Obserwuj w Google News

Afera pedofilska na Youtubie. Jest reakcja premiera po filmie Wardęgi

2 min. czytania
04.10.2023 14:07
Zareaguj Reakcja

Afera pedofilska na YouTube. Znani twórcy materiałów wideo mieli manipulować i wykorzystywać małoletnie osoby. Sprawę nagłośnił Sylwester Wardęga, który opublikował film "Pandora gate" z licznymi dowodami. Głos zabrał również premier Mateusz Morawiecki, który powiedział, że: "nie ma zgody w państwie polskim na pedofilię".

Mateusz Morawiecki
fot. Facebook/Mateusz Morawiecki

We wtorek 3 października w serwisie YouTube pojawił się materiał przygotowany przez Sylwestra Wardęgę we współpracy z Konopskim. Ponad półgodzinne nagranie ujawnia mroczne tajemnice największych polskich twórców wideo. Znani influencerzy mieli manipulować i wykorzystywać małoletnie osoby, które nie ukończyły 15. roku życia.

Oglądaj

Film błyskawicznie stał się jednym z najchętniej oglądanych w sieci. W ciągu doby materiał wyświetlono ponad 3,3 mln razy. Do sprawy odniósł się również premier Mateusz Morawiecki. - Nie ma zgody w państwie polskim na pedofilię. Nie ma zgody na takie patocelebryckie zachowania w internecie. To jest działanie zwyrodnialców - mówił podczas transmisji na żywo w mediach społecznościowych.

Redakcja poleca

Pandora gate. Morawiecki: "Poleciłem wszystkim służbom zająć się tą sprawą"

- Nie zostawimy tej sprawy, jako rodzic i jako premier, uważam, że państwo polskie musi zrobić wszystko, aby zachowując i respektując prywatność, jednak chronić dzieci i młodych ludzi przed traumą - mówił podczas transmisji na żywo w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki.

Premier zapewnił, że: "bardzo mocno będziemy działać w tym zakresie, aby zapobiegać wszelkim takim zdarzeniom". Sprawa nagłośniona w filmie Wardęgi została zgłoszona do odpowiednich służb. Obecnie nie wiadomo, na jakim etapie jest śledztwo i czy ktoś usłyszał już zarzuty.

- Nie ma zgody w państwie polskim na pedofilię. Nie ma zgody na takie patocelebryckie zachowania w internecie. To jest działanie zwyrodnialców - komentował Morawiecki. Szef rządu dodał, że: "Poleciłem wszystkim służbom zająć się tą sprawą. Oczekuję szybkich i stanowczych działań w tym temacie".

Bardzo poważnie sprawę potraktowała federacja Fame MMA, która zajmuje się organizacją walk influencerów. Prezes zarządu spółki wykluczył z bieżącej działalności federacji jednego z włodarzy, który pojawił się w materiale Wardęgi.

"Decyzja została podjęta z powodu podejrzeń dotyczących bardzo niepokojących zachowań Michała Barona w okresie przed rozpoczęciem działalności w federacji" - fragment oświadczenia federacji Fame MMA.

Nie przegap