Akademie, goździki i ordery. Tak obchodzono Dzień Nauczyciela w PRL-u
Obchody Dnia Nauczyciela w PRL-u miały charakter bardziej formalny niż obecnie. Choć był to dzień wolny od zajęć lekcyjnych, trzeba było obowiązkowo stawić się na szkolnej akademii, podczas której dziękowano pedagogom za "trud pracy na rzecz wychowania światłych obywateli socjalizmu". Wręczano kwiaty, dyplomy, a najbardziej wyróżniającym się - państwowe odznaczenie "Zasłużony Nauczyciel Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej".
- 17 zdjęć Zobacz galerię
Dzień Nauczyciela w PRL-u
Dzień Nauczyciela, obecnie znany jako Dzień Edukacji Narodowej, ma wieloletnią historię sięgającą czasów PRL-u. Choć formalnie nazwę zmieniono w 1982 roku, w powszechnej świadomości i mowie nadal funkcjonuje nazwa Dzień Nauczyciela.
Idea ustanowienia specjalnego święta dla pracowników oświaty narodziła się w 1957 roku podczas Światowej Konferencji Nauczycielskiej w Warszawie. Wówczas zaproponowano, by 20 listopada został ustanowiony Międzynarodowym Dniem Karty Nauczyciela, jednak ta koncepcja nie zyskała szerokiego poparcia. Zamiast tego w Polsce postanowiono uczcić rocznicę powołania Komisji Edukacji Narodowej z 1773 roku, jednej z pierwszych na świecie instytucji centralnie reformujących system edukacyjny. W ten sposób ustanowiono Dzień Nauczyciela, obchodzony 14 października.
W 1972 roku uchwalono ustawę o Karcie praw i obowiązków nauczyciela, która dodatkowo wzmocniła formalny charakter tego święta. Ustawa miała na celu uregulowanie statusu zawodowego nauczycieli, a także wskazanie ich praw i obowiązków, co miało istotne znaczenie w systemie edukacyjnym PRL-u.
W okresie Polski Ludowej Dzień Edukacji był istotnym elementem budowania wizerunku państwa socjalistycznego, w którym edukacja odgrywała kluczową rolę. Szkoła miała wychowywać młodzież w duchu socjalizmu i przygotowywać do pracy na rzecz budowy nowego społeczeństwa, zaś nauczyciele - być w pełni zaangażowani w wychowanie nowego typu obywatela.
Akademie, goździki i ordery
Dzień Nauczyciela w PRL-u był wolny od zajęć lekcyjnych, lecz uczniowie musieli obowiązkowo uczestniczyć w obchodach, które uświetniały podniosłe apele i akademie. Młodzież recytowała wiersze i śpiewała pieśni patriotyczno-socjalistyczne. W przemówieniach dyrektorów szkół podkreślano znaczenie nauczycieli w kształtowaniu młodego pokolenia, a także przypominano o roli, jaką pełnią w społeczeństwie.
Dzień Nauczyciela w PRL-u był również okazją do wręczania odznaczeń i nagród. Najbardziej gorliwym pracownikom oświaty wręczano odznaczenia państwowe, takie jak "Zasłużony Nauczyciel Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej". Była to jedna z piętnastu odznak tytułów honorowych zaliczanych do tzw. orderów chlebowych, upoważniających do specjalnego dodatku do emerytury lub renty.
Odznaczenia przyznawano nie tylko za osiągnięcia pedagogiczne, ale także za aktywność społeczną i polityczną, na przykład za członkostwo w Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Dla wielu nauczycieli te wyróżnienia były istotnym elementem kariery zawodowej. Bycie docenionym przez władze wiązało się z prestiżem i mogło otwierać drogę do awansu, np. na stanowisko dyrektora szkoły.
W PRL-u, podobnie jak w innych sferach życia publicznego, obchody Dnia Nauczyciela były nasycone elementami propagandowymi. Szkoły przystrajano plakatami z hasłami na cześć nauczycieli, a także portretami przywódców partyjnych, takich jak Bolesław Bierut czy Edward Gierek. Pojawiały się także odwołania do idei internacjonalizmu i braterstwa narodów socjalistycznych, podkreślające wspólną walkę o sprawiedliwość społeczną.
Istotną rolę w obchodach Dnia Nauczyciela w PRL-u odgrywał Związek Nauczycielstwa Polskiego (ZNP). Jako organizacja ściśle związana z władzą, ZNP nie tylko organizował lokalne i ogólnokrajowe uroczystości, ale także dbał o to, by nauczyciele byli odpowiednio uhonorowani. W PRL-u ZNP było ważnym narzędziem w kształtowaniu świadomości nauczycieli, a także ich lojalności wobec systemu. Organizacja ta miała charakter masowy, a członkostwo w niej było praktycznie obowiązkowe. ZNP podejmował także działania na rzecz poprawy warunków pracy nauczycieli, ale zawsze w ramach zaakceptowanych przez władze PRL. Każde wystąpienie na rzecz podwyżek płac czy lepszych warunków pracy musiało być zgodne z oficjalną linią partii.
Źródło: Radio ZET