`

Biały proszek w Sejmie? "Polityków powinno się badać nie tylko na alkohol"

3 min. czytania
26.02.2025 12:33
Obserwuj nas na Google

W ostatnim czasie jest coraz więcej skandalów związanych z politykami pojawiającymi się pod wpływem alkoholu w parlamencie. Jednak zdaniem Jarosława Sachajko (Wolni Republikanie) problemem nie jest tylko alkohol. - Biały proszek był widziany na ławach rządowych - powiedział na antenie Polsat News.

Straż podczas posiedzenia Sejmu, 22 stycznia 2025 r.
fot. Marysia Zawada/REPORTER
  • Jarosław Sachajko (Wolni Republikanie) przytoczył sprawę z posłem PO Bartłomiejem Sienkiewiczem, u którego rzekomo "był widziany biały proszek na ławach rządowych"
  • - Polityków należy badań nie tylko na alkohol, ale i inne substancje - powiedział Sachajko, sugerując, że posłowie przychodzą do parlamentu pod wpływem narkotyków
  • W ostatnim czasie doszło również do kilku skandali związanych z politykami pod wpływem alkoholu

Narkotyki w Sejmie? "Biały proszek był widziany na ławach rządowych"

W odpowiedzi na serię skandali związanych z politykami i alkoholem coraz więcej z nich opowiada się za większą kontrolą stanu trzeźwości posłów. W programie Polsat News Jarosław Sachajko (Wolni Republikanie) poszedł o krok dalej, przytaczając jeszcze bardziej skandaliczną sytuację, która jego zdaniem miała miejsce w parlamencie.- Był biały proszek widziany w Sejmie w ławach rządowych - powiedział, odnosząc się do sytuacji z Bartłomiejem Sienkiewiczem z PO ze stycznia 2024 r., kiedy podczas posiedzenia Sejmu wyjmował z kieszeni coś, co wyglądało jak torebka foliowa z białym proszkiem. Sienkiewicz pytany o to, co w niej było, odpowiedział, że "żuł kości swoich wrogów". Zdaniem Sachajko polityków "należy badać nie tylko na alkohol, ale i inne substancje".

Politycy pod wpływem alkoholu. Seria skandali

Poseł PiS Dariusz Matecki opublikował nagranie, na którym senator Lewicy Maciej Kopiec, będąc pod wpływem alkoholu, w wulgarny sposób odnosił się do polityków PiS i Konfederacji.

- My jako partia powiedzieliśmy jasno, że takie zachowanie i słowa nigdy nie powinny paść - mówił w Polsat News rzecznik Lewicy Łukasz Michnik, dodając, że to nagranie sprzed pół roku. Sprawę skomentowała także marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. - To sprawa sprzed kilku miesięcy. Doszło do niekulturalnego, haniebnego zachowania w barze w Nowym Domu Polskim. Dostałam informację, że Straż Marszałkowska interweniowała. Doszło do ostrej wymiany zdań między senatorami i posłami z różnych opcji. Sprawa została uspokojona – powiedziała Kidawa-Błońska w programie "Gość Radia ZET".

- Senat nie będzie tolerował żadnych menelskich wybryków kogokolwiek. - Na sali plenarnej, w budynku Senatu nikt nie będzie się w niegodny sposób zachowywał. Nie ma na to przyzwolenia – dodała rozmówczyni Radia ZET.

Redakcja poleca

Rzecznik Lewicy nawiązał również do innego incydentu z posłem Konfederacji Ryszardem Wilkiem, który pojawił się na obradach Sejmu w stanie nietrzeźwości, w wyniku czego został wyprowadzony z sali sejmowej. - Jest inaczej, gdy poseł czy senator przychodzi na salę plenarną stanowić prawo i nie jest w stanie utrzymać się na nogach, co innego, jak jest nagrywany z ukrycia. Odbyła się rozmowa dyscyplinująca z senatorem - mówił Michnik. Po tym stwierdzeniu wśród polityków w studiu Polsat News zawrzało.

Barbara Oliwiecka ( Polska 2050) stwierdziła, że "osoba, która pełni jakieś stanowisko publiczne, powinna się kontrolować". Marcin Przydacz z PiS powiedział, że "na miejscu senatora schowałby się w hotelu". Jego zdaniem bardziej oburzające jest jednak to, że to nagranie wcześniej trafiło do Kancelarii Senatu marszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i "nic z tym nie zrobiono".

Źródło: Radio ZET/Polsat News

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET