Cezary R. porwał własną żonę i dziecko. Sąd obniża wyrok
Sąd Apelacyjny w Białymstoku obniża wyrok porywaczowi własnej, 26-letniej, żony Natalii i 3-letniej córki Amelki. Cezary R. w marcu 2019 r. uprowadził i, najprawdopodobniej, usiłował wywieźć obie kobiety do Niemiec. Został skazany na trzy lata więzienia, ale odwołał się od wyroku i w czwartek usłyszał nowy, już złagodzony i prawomocny.
Uprowadzenie w Białymstoku z 2019 r. poruszyło całą Polskę, aktywując specjalny, uruchomiony dotąd jedynie 5 razy, Child Alert. 26-letnia wówczas kobieta, matka Amelki (3 l.) została uprowadzona z osiedla Dziesięciny 7 marca 2019 r. Według wiodącej narracji śledczych dwóch mężczyzn wepchnęło obie kobiety do samochodu ok. 10.00 i odjechali.
Ogólnopolski alarm ogłoszono tego samego dnia, publikując zdjęcia porwanych. Świadkiem uprowadzenia była wtedy babcia dziewczynki, która relacjonowała że Amelka stawiała opór, szarpała się. Auto początkowo skierowało się na zachód, po zaledwie kilkuset metrach kryminalni odnaleźli samochód - ale pusty. W trakcie śledztwa ujawniono, że wóz był wynajęty. Trop doprowadził do ojca dziewczynki i męża Natalii - Cezarego R. Mężczyzna mieszkał w Niemczech.
Więcej o sprawie: Amelka i jej matka ODNALEZIONE. Porywacze wywieźli je poza Białystok
Porwanie w Białymstoku. Sąd łagodzi wyrok Cezarego R.
Akcja poszukiwawcza trwała ponad dobę, 8 marca po południu między porywaczami doszło do kłótni, Natalia z córką wysiadły z samochodu w okolicach Ostrołęki. Tak uniknęły, domniemanej przez śledczych, wywózki do Niemiec. Matka z córką zostały przewiezione na najbliższą komendę policji przez przypadkowego kierowcę. Ojciec dziecka, Cezary R (wówczas 36-letni) i jego wspólnik zostali zatrzymani. Ten pierwszy usłyszał dwa zarzuty: bezprawnego pozbawienia wolności żony i córki i zainstalowania w samochodzie Natalii lokalizatora GPS, który pozwolił mu wyśledzić kobietę.
Sąd Rejonowy w Białymstoku nieprawomocnie skazał go wtedy na karę łączną trzech lat więzienia, ale oskarżony odwołał się od wyroku, żądając uniewinnienia. Podstawową linią obrony była teza, jakoby Natalia wsiadła do samochodu z własnej woli. Sąd Okręgowy w czwartek (13 kwietnia) wydał wyrok prawomocny, zmniejszając karę z 3 do półtora roku więzienia.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET