Żałoba w Choroszczy. Władze reagują na śmierć Weroniki, Antosia, Stefanka i ich ojca

2 min. czytania
28.02.2023 17:13
Obserwuj nas na Google

W związku z tragiczną śmiercią Weroniki, Antosia, Stefanka i ich ojca, do której doszło w wyniku pożaru domu jednorodzinnego w Choroszczy, burmistrz miasta Robert Wardziński ogłosił trzydniową żałobę. Odwołane zostały wszystkie imprezy, które mogłyby naruszyć powagę sytuacji. Włodarz gminy poprosił, by nie organizować zabaw i imprez rozrywkowych.

Pożar w Choroszczy
fot. MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER, Wojciech Wojtkielewicz/Polska Press/East News

Burmistrz Choroszczy Robert Wardziński zarządził żałobę na terenie gminy w dniach 1-3 marca. Swoim zarządzeniem odwołał organizowane przez gminę oraz jednostki jej podległe – wydarzenia rozrywkowe, które "w jakikolwiek sposób mogłyby naruszyć powagę i dramat sytuacji", w której znaleźli się najbliżsi ofiar, a wraz z nimi – cała lokalna społeczność.

"W obliczu niewyobrażalnej tragedii, jaka wydarzyła się w naszej gminie niedzielnego wieczoru 26 lutego 2023 roku – śmierci mieszkańców Choroszczy, w tym trójki dzieci, łącząc się w bólu z rodziną ofiar, proszę wszystkich: mieszkańców oraz podmioty funkcjonujące na terenie Choroszczy o nieorganizowanie w najbliższym czasie zabaw oraz innych wydarzeń o charakterze rozrywkowym" – zaapelował.

Redakcja poleca

Przyczyny pożaru w Choroszczy. Straszna hipoteza śledczych

W pożarze domu jednorodzinnego w gminie Choroszcz koło Białegostoku zginęła w niedzielę wieczorem trójka dzieci: 8-letnia Weronika, 3-letni Antoś, 10-letni Stefan oraz ich 45-letni ojciec.

Wszczęte w tej sprawie przez Prokuraturę Okręgową w Białymstoku śledztwo dotyczy zabójstwa, poprzez sprowadzenie pożaru zagrażającego ludziom i mieniu. Główna hipoteza zakłada, że mężczyzna podpalił dom, a w pożarze zginął on i jego dzieci. Śledczy czekają na opinie biegłych, m.in. z zakresu medycyny sądowej i pożarnictwa.

Przypomnijmy, że przed zgłoszeniem pożaru strażakom, policja odebrała zawiadomienie o awanturze domowej pod tym adresem, po której z domu wyszła matka dzieci, żona 45-latka.

Choroszcz. Rodzinie założono niebieską kartę

Rzeczniczka urzędu miasta i gminy Choroszcz Urszula Glińska powiedziała PAP, że małżeństwo mieszkało w Choroszczy od kilku lat. Wcześniej kobieta i mężczyzna pracowali w USA. Od końca 2022 roku rodzina – na krótko – miała założoną tzw. niebieską kartę, o której był poinformowany przez policję Miejsko-Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Choroszczy. Karta ta została zamknięta w lutym, na wniosek małżonków.

Według "Faktu", który powołuje się na relacje sąsiadów, w rodzinie nie działo się dobrze. Mimo że małżonkowie byli miłymi i elokwentnymi ludźmi, coraz częściej dochodziło do awantur. Ojciec dzieci miał zaglądać do kieliszka. W sylwestra policja wyprowadziła go w kajdankach. Do kolejnej kłótni miało dojść w styczniu.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP/Fakt

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET