Dorota zmarła podczas porodu. Jest decyzja prokuratury
Nowy ruch śledczych po śmierci 33-letniej Doroty z Bochni, która zmarła w szpitalu w Nowym Targu po obumarciu płodu. Prokuratura Regionalna w Katowicach poprowadzi śledztwo w tej sprawie. To kolejna śmierć kobiety podczas porodu w ostatnich miesiącach, co wiązane z restrykcyjnym prawem aborcyjnym.
Śmierć 33-letniej Doroty wywołała oburzenie w całej Polsce. Z dokumentacji medycznej wynika, że kilka godzin przed śmiercią USG wykazało obumarcie płodu w ciele kobiety.
- O przekazaniu śledztwa do Katowic zdecydowała Prokuratura Krajowa – powiedziała we wtorek PAP rzeczniczka Prokuratury Regionalnej Agnieszka Wichary. Jak dodała, przeniesienie sprawy do Katowic uzasadniono dobrem postępowania. „Decyzja zapadła wczoraj, wkrótce mają do nas dotrzeć akta” - poinformowała prok. Wichary.
Prokuratura zbada śmierć 33-letniej Doroty
To kolejne śledztwo dotyczące śmierci ciężarnej kobiety, toczące się w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach. Kilka tygodni temu prokuratura przedłużyła o kolejne trzy miesiące postępowanie w sprawie śmierci 30-letniej ciężarnej Izabeli, która zmarła w 2021 r. w Szpitalu Powiatowym w Pszczynie na skutek wstrząsu septycznego.
Zarzuty w tej sprawie usłyszało trzech lekarzy. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci 30-latki. Śmierć Izabeli, która osierociła kilkuletnią córkę, wywołała w całym kraju protesty przeciw obecnie obowiązującym przepisom o aborcji pod hasłem "Ani jednej więcej".
Prokuratura Regionalna w Katowicach wyjaśnia też okoliczności śmierci 37-letniej Agnieszki z Częstochowy, która zmarła na początku 2022 r., kilka tygodni po stracie ciąży bliźniaczej. Według dotychczasowych ustaleń płody zmarły jeszcze w łonie matki, w ok. 12. tygodniu ciąży.
Przed kilkoma tygodniami śledczy otrzymali obszerną, liczącą około 600 stron kompleksową opinię biegłych, w której specjaliści odnoszą się do leczenia Agnieszki w kilku szpitalach. Dokument ma kluczowe znaczenie w prowadzonym śledztwie, trwa jego analiza.
Śmierć 33-letniej Doroty w Nowym Targu
W Podhalańskim Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II w Nowym Targu z powodu wstrząsu septycznego 24 maja zmarła 33–letnia Dorota z Bochni, która była w piątym miesiącu ciąży. Z dokumentacji medycznej wynika, że kilka godzin wcześniej, o godz. 5.20, USG wykazało obumarcie płodu. W nocy z 20 na 21 maja zaczęły odchodzić jej wody płodowe.
Rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec poinformował w poniedziałek, że w sprawie śmierci pacjentki w Nowym Targu po sygnałach medialnych natychmiast podjęto wyjaśnienia z urzędu, korzystając m.in. z opinii konsultanta krajowego ds. położnictwa i ginekologii prof. Krzysztofa Czajkowskiego.
- Doszliśmy do następujących ustaleń: doszło do naruszenia praw pacjentki, doszło do naruszenia prawa do udzielania świadczeń zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, doszło do naruszenia praw pacjenta do udzielania świadczeń zdrowotnych z należytą starannością, ale również w zakresie naruszenia prawa pacjenta do uzyskania rzetelnej klarownej informacji o stanie zdrowia - powiedział Chmielowiec.
Dodał, że w przypadku 33-latki początkowo wszystko było dobrze. - Pacjentka otrzymała dużą dawkę antybiotyku, który na podstawie doświadczeń powinien obejmować również bakterie, które najczęściej powodują zakażenie na terenie Polski. Niestety okazało się, że bakteria jest oporna na ten antybiotyk i przyszedł taki moment, w którym pogorszyły się parametry zakażenia - tłumaczył.
- Był to moment, w którym należało tę ciążę zakończyć. Nie wiadomo, czy pacjentkę udałoby się uratować, ale przynajmniej byłoby poczucie, że zrobiono wszystko w tym kierunku – komentował prof. Czajkowski. Jego zdaniem "oczywiście łatwo po fakcie wyciągać wnioski, ale należy zadać sobie pytanie, czy rzecz była do uniknięcia".
W Dzienniku Urzędowym Ministra Zdrowia opublikowano w poniedziałek zarządzenie o powołaniu zespołu do spraw opracowania wytycznych dla podmiotów leczniczych w zakresie procedur związanych z zakończeniem ciąży. Powołanie tego gremium szef resortu zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Minister stwierdził, że każda kobieta w Polsce w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia ma prawo do przerwania ciąży. Te dwa warunki - jak mówił - powinny być traktowane rozłącznie.
W zespole powołanym przez ministra zdrowia, który ma dopracować wytyczne w sprawie terminacji ciąży, na 13 ekspertów jest 7 kobiet. Obok ekspertów w dziedzinie perinatologii, neonatologii i ginekologii są w nim psychologowie i psychiatrzy.
Strajk Kobiet i inne organizacje zapowiedziały w najbliższych protesty w wielu polskich miastach przeciwko obowiązującemu prawu aborcyjnemu w Polsce. Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z października 2020 r. zakwestionował jedną z trzech przesłanek do legalnej aborcji - kiedy życie i zdrowie płodu jest zagrożone. Ta przesłanka odpowiadała za zdecydowaną większość zabiegów aborcyjnych w Polsce.
RadioZET.pl/PAP - Krzysztof Konopka
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET