Ranny mężczyzna "uśmiechał się". Wtedy nie wiedział, że żona zabiła ich dzieci
Ubrana w szlafrok kobieta pojawiła się na myjni, gdzie pracował jej mąż i zaatakowała go nożem, poważnie raniąc mężczyznę w brzuch. Gdy policjanci udali się do mieszkania rodziny, odkryli makabryczną prawdę. Zanim 49-latka wyszła z domu, zadała śmiertelne rany swoim dzieciom. 11-letni Ethan i 7-letnia Elizabeth nie przeżyli. Makabryczne sceny rozegrały się w niedzielę w hrabstwie West Midlands w Anglii.
40-letni Alex, jak co dzień był w pracy na myjni, oddalonej zaledwie kilka minut drogi od jego domu. W pewnym momencie zobaczył swoją żonę. Kobieta pojawiła się tam w szlafroku, gdy tylko do niej podszedł, wyciągnęła nóż i dźgnęła go w brzuch.
"Uśmiechał się". Wtedy nie wiedział, że jego dzieci nie żyją
Po krwawym ataku na myjni kobieta została zatrzymana, a rannego mężczyznę zabrano do szpitala. - Widziałem Alexa, gdy nieśli go na noszach do karetki. Mimo poważnej rany uśmiechał się i machał do mnie - powiedział jeden ze świadków. Wówczas 40-latek nie wiedział jeszcze o najgorszym.
Po zatrzymaniu kobiety, policja udała się do domu małżeństwa, tam, oczom mundurowych ukazały się makabryczne sceny. Dwoje dzieci, 11-letni Ethan i 7-letnia Elizabeth leżeli nieprzytomni na ziemi. Wszędzie była krew, a dzieci były poważnie ranne. Niestety, medykom nie udało się ich uratować.
Kobieta zabiła dwóje swoich dzieci. Potem zaatakowała męża
Jeden z sąsiadów, który pocieszał 40-latka po tragedii, która spotkała jego rodzinę powiedział, że "Alex jest załamany". - Ma złamane serce, bardzo kochał swoje dzieci i robił dla nich wszystko. To zszokowało nas wszystkich. Wydawali się taką szczęśliwą rodziną".
Policja przekazała, że 49-letnia kobieta została zatrzymana po zarzutem morderstwa i przebywa obecnie w areszcie. Trwa śledztwo, które ma wyjaśnić dokładne przyczyny i okoliczności tego tragicznego zdarzenia. - Nie mogę sobie wyobrazić bólu i cierpienia, jakie przeżywają bliscy i przyjaciele tej rodziny - powiedziała detektyw Cheryn Hannan, która prowadzi śledztwo w tej sprawie.
RadioZET.pl/"Daily Mail"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET