`

Dramat we Wrocławiu, nie żyje mężczyzna. Trzy osoby zdążyły uciec

2 min. czytania
09.03.2026 12:18
Obserwuj nas na Google

W nocy z niedzieli na poniedziałek na ul. Przybyszewskiego we Wrocławiu doszło do tragicznego zdarzenia. W budynku wybuchł pożar. Trzy osoby ewakuowały się przed przyjazdem straży pożarnej, czwartą ewakuowali strażacy. Niestety życia mężczyzny nie udało się uratować.

Służby
fot. JAROSLAW JAKUBCZAK/POLSKA PRESS/Polska Press/East News - zdj. ilustracyjne

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Pożar wybuchł w budynku przy ul. Przybyszewskiego we Wrocławiu w niedzielę około 22:00.
  • Z czterech osób znajdujących się w środku jedną ewakuowali strażacy, a trzy inne opuściły budynek przed przybyciem służb.
  • 57-letni mężczyzna zmarł w szpitalu; policja pod nadzorem prokuratora prowadzi śledztwo.

Tragiczny pożar we Wrocławiu. Nie żyje mężczyzna

W niedzielę około godziny 22:00 do służb wpłynęło zgłoszenie o  pożarze budynku przy ul. Przybyszewskiego we Wrocławiu. Dyżurny Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu przekazał w rozmowie z "Gazetą Wrocławską", że na miejsce zadysponowano 7 zastępów strażaków. Ogień pojawił się na parterze i na pierwszy piętrze domu. W środku znajdowały się cztery osoby. Trzem z nich udało się ewakuować jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Jedną osobę ewakuowali strażacy. 

Redakcja poleca

Na skutek zdarzenia dwie osoby zabrano do szpitala - jedną w ciężkim stanie. W poniedziałek rano służby przekazały najnowsze informacje w tej sprawie. Niestety życia poszkodowanego nie udało się uratować. - 57-letni mężczyzna, który został przywieziony do szpitala w stanie ciężkim, zmarł w placówce. Policjanci będą prowadzili na miejscu czynności pod nadzorem prokuratura - powiedział "GWr" Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. W sprawie wszczęto śledztwo. Zaplanowano oględziny budynku, by ustalić dokładną przyczynę pożaru. 

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wrocławska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET