Obserwuj w Google News

Duda zabiera głos ws. afery wizowej. "Pojawiają się kłamstwa w mediach"

3 min. czytania
21.09.2023 18:41
Zareaguj Reakcja

Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla TVN24 zabrał głos w sprawie afery wizowej. - Pojawiają się kłamstwa w mediach. Byłem zbulwersowany, kiedy zobaczyłem, że w jednej z gazet piszą, że stosowano wobec mnie jakieś szantaże. Mogę wszystkich zapewnić, że wobec mnie żadnych szantaży nikt nigdy nie stosował. To po prostu żałosne - powiedział prezydent.

Andrzej Duda
fot. ED JONES/AFP/East News

Afera wizowa wstrząsnęła polską opinią publiczną. Proceder polegający na ułatwieniu przyznawania wiz w zamian za łapówki dotyczył głównie obywateli państw Azji i Afryki. - O aferze wizowej dowiedziałem się od szefa jednej z naszych służb, który był w tej sprawie u mnie, żeby mi przekazać informacje. Nie mogę ujawnić szczegółów - powiedział na antenie TVN24 Andrzej Duda.

Prezydent dodał, że posiadał informacje o sprawie już od "dawna" i nie dowiedział się o niej "przed kilkoma tygodniami". Marcin Wrona, korespondent "Faktów" TVN zapytał o to, czy szef polskiego MSZ Zbigniew Rau powinien podać się do dymisji. - Zobaczymy, co wyjaśnią służby. Pamiętajmy, że minister zawsze nadzoruje i odpowiada za swoje ministerstwo - odpowiedział Duda.

Redakcja poleca

- Pojawiają się kłamstwa w mediach. Byłem zbulwersowany, kiedy zobaczyłem, że w jednej z gazet piszą, że stosowano wobec mnie jakieś szantaże. Mogę wszystkich zapewnić, że wobec mnie żadnych szantaży nikt nigdy nie stosował. To po prostu żałosne - powiedział prezydent.

Jak można straszyć migrantami i przyjąć do Polski 250 tys. imigrantów z Azji i Afryki? - pytał Wrona. - Czym innym jest, jeżeli ktoś wpycha migrantów na naszą granicę siłą i to jeszcze do nielegalnego jej przekraczania. Czym innym jest, kiedy wizy są wydawane przez polskie placówki dyplomatyczne. To jednak jest co innego - odpowiedział Andrzej Duda.

Prezydent potwierdził, że: "pojawiają się informacje o fałszywych wizach", ale, według niego problem nie dotyczy fałszywych wiz, tylko tego, że: "wizy były wydawane przez polskie placówki dyplomatyczne, czyli prowadzone były jednak procedury. Kwestia dotyczy tego, jak przebiegał proceder dochodzenia do tych wiz".

- Jeżeli ktoś kupował fałszywe dokumenty, kupował dokumenty bez sprawdzania, to jest inna sprawa. Jeżeli załatwiał sobie miejsce w kolejce z kimś w taki, czy inny sposób to jest inna sprawa - mówił Duda. Prezydent zadał pytanie: "Czy (imigrant - przyp. red.) podlegał kontroli polskich organów konsularnych czy nie podlegał".

Według Andrzeja Dudy jeszcze tego nie wiemy. - Mam nadzieję, że to zostanie w szczegółach przez nasze służby wyjaśnione - powiedział Duda. Prezydent odniósł się również do wezwania ambasadora Polski w Berlinie do MSZ oraz oczekiwania przez Komisję Europejską wyjaśnień od ministra Raua.

- Troszkę mnie śmieszy to, jeżeli oczekują od nas głębokich wyjaśnień ci, którzy jeszcze do niedawna próbowali nas zmusić do tego, żebyśmy przyjmowali migrantów w systemie kwotowym, którzy siłą przechodzili granice w innych krajach Unii Europejskiej, gdzie nie było, jak widać, dostatecznej kontroli służb granicznych - mówił Duda.

Nie przegap