Dziesiątki osób w kolejce na SOR. "Prognozy nie są optymistyczne"
Długie kolejki na szpitalnych oddziałach ratunkowych w Toruniu. Po poniedziałkowych marznących opadach chodniki zamieniły się w lodowiska. Do szpitali trafiły dziesiątki osób z urazami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gołoledź po marznących opadach w Toruniu spowodowała liczne urazy, wysyłając dziesiątki osób do szpitali.
- Specjalistyczny Szpital Miejski i Wojewódzki Szpital Zespolony zapełniły się pacjentami z urazami kończyn, głowy i kręgosłupa.
- Władze miasta zaapelowały o ostrożność i ograniczenie wychodzenia na zewnątrz; służby miejskie pracują nad poprawą bezpieczeństwa na chodnikach.
Gołoledź w Toruniu. Dziesiątki osób z urazami
Trudne warunki w Toruniu. Po poniedziałkowych marznących opadach na chodnikach zapanowała gołoledź. Było ślisko i niebezpiecznie - wiele osób z urazami trafiło na szpitalne oddziały ratunkowe. W poniedziałek wieczorem wiele osób czekało w kolejce na przyjęcie. W Specjalistycznym Szpitalu Miejskim zabrakło miejsc na ortopedii i konieczne były dostawki.
- Od rana mieliśmy już około 90 poszkodowanych w wyniku upadków na oblodzonej nawierzchni. W większości to urazy kończyn, ale i poważniejsze urazy głowy czy kręgosłupa - mówił PAP w poniedziałek wieczorem Sylwester Kleczka, kierownik SOR w Specjalistycznym Szpitalu Miejskim w Toruniu. - Nie mamy już miejsc na oddziale urazowo-ortopedycznym. Konieczne są dostawki, a pacjentów z urazami cały czas przybywa - dodawał. Mimo wzmocnionej obsady wiele osób musiało długo czekać w kolejce; część pacjentów spędziła noc w szpitalu.
Długie kolejki na SOR w Toruniu
Duże obłożenie było także w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym, gdzie do godz. 14:00 przyjęto około 60 osób z urazami. - To złamania kończyn, ale też uszkodzenia głowy czy kręgosłupa. Prognozy na najbliższe godziny i dni dla naszego miasta nie są optymistyczne. Ściągnęliśmy na SOR dodatkowych specjalistów. Apelujemy, szczególnie do osób starszych, aby, jeżeli nie jest to konieczne, nie wychodziły z domów - powiedział PAP rzecznik prasowy szpitala dr n. med. Janusz Mielcarek.
Pacjenci do szpitala trafiali z różnymi urazami. - Szedłem przez cmentarz, było oblodzone, ale bardzo uważałem. Niestety przed samym płotem się rozluźniłem i padłem jak długi. Poszedł nadgarstek - mówił jeden z oczekujących w rozmowie z PAP. - Cała jestem obolała. Jeszcze muszę tu zostać, przede mną kolejne badania i ocena lekarza - opowiadała seniorka, która w drodze do apteki poślizgnęła się i złamała rękę oraz obiła głowę.
Miasto w poniedziałek zapewniło, że w kolejnych dniach, tak długo, jak długo utrzyma się gołoledź, miejskie służby będą pracowały nad poprawą bezpieczeństwa. "Apelujemy do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności, dostosowanie prędkości do panujących warunków, uważne poruszanie się po chodnikach oraz, jeśli to możliwe, niewychodzenie z domu i ograniczenie podróży do niezbędnego minimum" - przekazał w komunikacie toruński magistrat.
Źródło: Radio ZET / PAP / UMT
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET