Ewakuacja dworca PKP w Poznaniu. Budynek musiało opuścić 300 osób
Ewakuacja dworca PKP w Poznaniu. Budynek opuściło około 300 osób. Na miejscu pracowały cztery zastępy straży pożarnej. - Nie było żadnego zagrożenia - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl ogn. Marcin Tecław, rzecznik prasowy poznańskich strażaków.
W piątek 8 marca około godziny 14:30 na terenie dworca głównego PKP w Poznaniu rozległ się alarm przeciwpożarowy. Podróżni oraz pracownicy usłyszeli komunikat wzywający do natychmiastowego opuszczenia budynku. Na miejsce zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej.
W ciągu kilku minut obiekt opuściło około 300 osób. - Dostaliśmy zgłoszenie z systemu sygnalizacji przeciwpożarowej. Na szczęście na miejscu nic się nie wydarzyło - powiedział w rozmowie z portalem RadioZET.pl ogn. Marcin Tecław, rzecznik prasowy poznańskich strażaków.
Ewakuacja dworca PKP w Poznaniu. Ktoś wcisnął przycisk
Alarm przeciwpożarowy nie uruchomił się przypadkowo. - System włączył się z uwagi na wciśnięty ręczny ostrzegacz przeciwpożarowy - zaznaczył ogn. Marcin Tecław. Strażacy dokładnie sprawdzili budynek dworca i nie ujawnili oznak pożaru.
- Nie znamy przyczyny wciśnięcia - dodał strażak. Sytuacja na miejscu jest już opanowana, a podróżni powoli wracają do budynku.
Źródło: Radio ZET/PSP
- Afera o plakat wyborczy w Poznaniu. "W nocy nam to przyczepił". Nieoczekiwany finał
- Dominik Z. staranował policjanta i uciekł. "Działanie było celowe"
- Ewa Zgrabczyńska złamała zakaz prokuratury. Jest nowy dyrektor zoo i dodatkowe stanowisko
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET