Fatalna pomyłka przed pogrzebem. Rodzina przeżyła szok
Prokuratura potwierdziła, że doszło do zamiany ciał dwóch z trzech ofiar tragicznego wypadku, do którego doszło 14 sierpnia na drodze w Chodlu (woj. lubelskie). Rodzina zorientowała się o pomyłce tuż przed poniedziałkowym pogrzebem.
W tragicznym wypadku w Chodlu zginęły trzy osoby. Na drodze wojewódzkiej nr 747 zderzyły się opel i bmw. W kraksie zginęły kobiety, jadące jako pasażerki na tylnych siedzeniach opla. Kierowcy obu pojazdów przeżyli wypadek.
Prok. Magdalena Naczas z Prokuratury Okręgowej w Lublinie powiedziała PAP, że w trakcie poniedziałkowej ceremonii pogrzebowej, przed udaniem się do kościoła, członkowie rodziny zakwestionowali, że w trumnie znajduje się ich krewna.
Szok przed pogrzebem. Zamieniono ciała ofiar wypadku
- Rodzina miała wątpliwości co do tożsamości osoby i w dniu pochówku zakwestionowała, że to jest członek rodziny – mówiła prokurator. Jak dodała Naczas, wcześniej bliscy rozpoznali zwłoki 75-latki i nie kwestionowali jej tożsamości.
W sobotę 19 sierpnia w kościele parafialnym w Poniatowej pochowano 72-latkę. Na etapie odbioru ciała i organizacji pochówku – przekazała prok. Naczas – rodzina nie miała wątpliwości co do tożsamości osoby.
Prokurator potwierdziła, że doszło do zamiany ciał dwóch kobiet. - Osoba, która została pochowana w sobotę, to miała być ta pani, której pochówek miał być organizowany w poniedziałek – powiedziała prokurator. - Ponownie przesłuchano świadków, okazano im zdjęcia i zwłoki, które są w dyspozycji zakładu pogrzebowego. Sprawa na tym etapie została wyjaśniona – mówiła Naczas. Dodała, że doszło do "nieprawidłowości związanych z organizacją pochówku".
Zakład pogrzebowy: Wszystko zostało wykonane należycie
- Faktycznie doszło do pomyłki przy wydaniu tych ciał rodzinie – powiedziała prokurator. - Nikt w tej sprawie nie złożył zawiadomienia o przestępstwie. Na ten moment ciężko powiedzieć, czy doszło do jakiegoś przestępstwa, bo ani nie doszło do znieważenia, ani zbezczeszczenia ciał – dodała.
Właściciel zakładu pogrzebowego Grzegorz Goliszek wyjaśnił PAP, że jego firma nie ponosi odpowiedzialności za pomyłkę. - Ciała osób zostały nam przekazane z nazwiskami. Nie mieliśmy możliwości weryfikacji poprawności tych informacji – stwierdził. - Z naszej strony wszystko zostało wykonane należycie - zastrzegł.
14 sierpnia na obwodnicy Chodla (pow. opolski) 77-letni kierowca opla astry wyjechał z drogi podporządkowanej i wymusił pierwszeństwo na kierującym bmw. W wyniku wypadku trzy pasażerki z opla, siedzące na tylnej kanapie, poniosły śmierć na miejscu. Kierowca opla trafił do szpitala. 23-letni kierowca bmw był trzeźwy. Ciała ofiar poddano sekcji, śledztwo ws. wypadku prowadzi prokuratura.
Burmistrz Poniatowej Paweł Karczmarczyk wspomniał w pożegnaniu, że ofiary były mieszkankami jego miasta, zaangażowanymi w Poniatowski Klub Seniora czy lokalne zespoły wokalne.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET