Przełom ws. wypadku w Krakowie. Służby ustaliły kluczowego świadka
Ponad miesiąc po tragicznym wypadku w Krakowie, w którym zginęło czterech młodych mężczyzn, służby dotarły do pieszego, który omal nie został potrącony przez żółte renault. Chwilę później pojazd prowadzony przez Patryka P. rozbił się przy moście Dębnickim.
Do tragicznego wypadku w Krakowie doszło 15 lipca. Późną nocą rozpędzone renault wpadło w poślizg przed mostem Dębnickim i rozbiło się na pobliskim murku. Zginęły cztery osoby w wieku 20-24 lata. Auto prowadził Patryk P., syn celebrytki Sylwii Peretti z "Królowych Życia".
Wypadek w Krakowie. Służby ustaliły kluczowego świadka
Z nieoficjalnych informacji Polskiego Radia, wynika, że policji udało się ustalić tożsamość głównego świadka wypadku - pieszego, którego widać na słynnym nagraniu z monitoringu. Omal nie został potrącony przez samochód prowadzony przez Patryka P. Jest on obcokrajowcem.
By świadek mógł zostać przesłuchany, śledczy muszą zwrócić się z wnioskiem międzynarodową pomoc prawną do kraju, z którego pochodzi. - Policja zidentyfikowała tę osobę i ustaliła jego miejsce zamieszkania. Z uwagi na fakt, że jest to obcokrajowiec spoza Unii Europejskiej, musimy sporządzić wniosek o międzynarodową pomoc prawną - wyjaśniał Onetowi szef Prokuratury Okręgowej w Krakowie prokurator Rafał Babiński.
Portal Rmf24.pl podał natomiast, że "mężczyzną, który znajdował się na jezdni chwilę przed wypadkiem, jest obywatel Wielkiej Brytanii, mieszkaniec Birmingham. W lipcu przyjechał on do Polski jako turysta najprawdopodobniej na kilka dni" – czytamy.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET