GW: Jacek Karnowski był inwigilowany Pegasusem. "Ubeckie metody PiS"

2 min. czytania
03.03.2023 13:24
Obserwuj nas na Google

Służby inwigilowały prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego szpiegowskim oprogramowaniem Pegasus - podała w piątek Gazeta Wyborcza. Sprecyzowano, że polityk był na celowniku służb w czasie, gdy przygotowywał kampanię opozycji do Senatu w latach 2018-19. - To naruszenie prywatności i godności człowieka. Na pewno tego tak nie zostawię - powiedział Karnowski. Wydał też oświadczenie: "To nie pierwszy raz, kiedy PiS ubeckimi metodami stara się zniszczyć mnie jako przeciwnika politycznego" - napisał.

Jacek Karnowski inwigilowany. Reaguje na doniesienia
fot. Adam Burakowski/REPORTER

Jacek Karnowski w czasie poprzedniej kampanii wyborczej założył wraz z opozycją tzw. pakiet senacki. - Prowadziliśmy wtedy negocjacje z PO, Lewicą i PSL-em w sprawie nazwisk. Jeździłem po całej Polsce, promując kandydatów razem z Hanną Zdanowską, Zygmuntem Frankiewiczem i innymi samorządowcami - powiedział w rozmowie z GW prezydent Sopotu. 

Jacek Karnowski szpiegowany Pegasusem

Najnowsze ustalenia dziennika wskazują, że w czasie wspomnianej kampanii wyborczej w latach 2018-19 Jacek Karnowski był inwigilowany przez CBA, które zainstalowało na jego telefonie oprogramowanie szpiegowskie Pegasus. To pozwala na podsłuchiwanie i obserwacje właściciela urządzenia, a nawet pobranie całej zawartości smartfona, czy wgranie na niego dowolnych rzeczy.

Wiadomo, że służby, w okresie od listopada 2018 do marca 2019, logowały się na telefonie polityka co najmniej kilkanaście razy. Nie jest jasne, ile danych zostało pobranych z urządzenia. Analiza telefonu nie pomogła w ustaleniu tego, ponieważ - jak podaje GW - usunięto z niego wszystkie dane, gdy Karnowski przekazał go innej osobie.

Prezydent Sopotu wydał oświadczenie

Po tym, jak informacja o szpiegowaniu Karnowskiego ujrzała światło dzienne, polityk wydał w tej sprawie oświadczenie. "To nie pierwszy raz, kiedy PiS ubeckimi metodami stara się zniszczyć mnie jako przeciwnika politycznego. Akcja CBA Mariusza Kamińskiego, manipulowanie nagraniami, artykuły w PiS-owskiej, orlenowskiej prasie sponsorowanej przez spółki Skarbu Państwa. Teraz Pegasus!" - napisał. 

Redakcja poleca

"Jako samorządowcy z Ruchu Samorządowego Tak! Dla Polski nie pozwolimy PiS-owskiej machinie dalej niszczyć demokracji, prowadzić Polski na wschód i sowietyzować naszego kraju. Miejsce polityków, którzy inspirowali i zlecali te działania, jest w więzieniu. Demokratyczna opozycja po wygranych wyborach zrobi wszystko, aby ci ludzie stanęli przed Trybunałem Stanu. Nikt nie chce mieszkać w Polsce na podsłuchu. Nasze wspólnoty lokalne muszą czuć, że to jest ich państwo prawa, państwo, któremu mogą ufać. PiS musi odejść i odpowiedzieć za niszczenie Polski" - czytamy w dalszej części oświadczenia. 

Pegasus w Polsce. "Permanentna inwigilacja"

W 2021 roku agencja prasowa AP oraz kanadyjska organizacja pozarządowa Citizen Lab podały, że Pegasus miał być w Polsce wykorzystywany do szpiegowania opozycji. Fakt, że służby posiadają takie oprogramowanie potwierdził - wówczas wicepremier - Jarosław Kaczyński. Mimo tego rząd stał na stanowisku, że polityczni przeciwnicy nie byli podsłuchiwani. 

W styczniu 2022 roku powołano senacką komisję ds. zbadania przypadków nielegalnej inwigilacji przy użyciu systemu Pegasus. Stanął przed nią m.in. Krzysztof Brejza, który miał być podsłuchiwany przez około pół roku. - W moim przypadku była to permanentna, sześciomiesięczna inwigilacja - mówił w styczniu 2022 roku polityk opozycji.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET