Krępujący problem Krakowa. Sytuacja wymknęła się spod kontroli. "Na piękne oczy"

2 min. czytania
22.04.2024 12:29
Obserwuj nas na Google

Krakowski Kazimierz boryka się z prozaicznym, lecz bardzo uciążliwym problemem. W tej chętnie odwiedzanej przez turystów dzielnicy Krakowa brakuje toalet miejskich. Nie brakuje za to lokali gastronomicznych, w których toalety są i to właśnie spędza sen z powiek restauratorom.

WC
fot. Jakub Porzycki/Konrad Kozlowski/Agencja Wyborcza.pl

Na całym Kazimierzu jest tylko jedna publiczna toaleta. Znajduje się na Placu Nowym, tuż obok tzw. okrąglaka. - Toaleta jest zazwyczaj czynna od godz. 9 do 22 (...) Nie jest to toaleta publiczna, bo nie ma dotacji od miasta - wyjaśnia "Gazecie Wyborczej" osoba z obsługi.

Kolejny szalet miejski w tej części Krakowa jest dopiero przy pl. Bohaterów Getta, a więc po drugiej stronie Wisły. To zdecydowanie za mało, jak na tak wielką liczbę turystów i grup, jaka odwiedza tę dzielnicę miasta. Problem jest tak duży, że negatywnie odbija się na biznesie restauratorów z Kazimierza.

Na Kazimierzu brakuje toalet. W lokalach dochodzi do kuriozalnych sytuacji

Nie dość, że toaleta przy Placu Nowym jest jedyną w okolicy, to jeszcze jest to zabytkowy budynek z 1930 roku. Nie spełnia współczesnych standardów, a nie sposób jej przebudować. Klienci nie chcą płacić kwoty 3 zł za osobę, bo nie są zadowoleni z warunków. 

Gdy turysta chce skorzystać z toalety w czasie zwiedzania Kazimierza i akurat nie jest na Placu Nowym, musi prosić obsługę lokali "na piękne oczy" - opowiada "Wyborczej" Bartek, przewodnik po Krakowie. Ale restauratorzy mają dość turystów, którzy próbują korzystać z toalety w ich lokalu, nie będąc jego klientem.

- Mamy zabezpieczenie w naszej toalecie. Mimo to, jeśli któraś z osób usłyszy podawany kod, to wchodzą wszyscy - opowiada menadżerka jednej z restauracji. I dodaje, że restauracja traci przez to na wizerunku, ponieważ "po takiej grupie toalety wyglądają jak pobojowisko".

Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Krakowa" na Facebooku

Źródło: Radio ZET/krakow.wyborcza.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET