Koszmarny wypadek Polaków w Belgii. Zmarli byli strażakami OSP
Dwaj Polacy, którzy zginęli w tragicznym wypadku samochodowym w Belgii, byli braćmi, pracującymi w ochotniczej straży pożarnej. O śmierci 22-letniego Dawida i 28-letniego Kacpra Urbana poinformowała jednostka OSP z Polnicy (woj. pomorskie).
Do tragicznego wypadku samochodu marki Maserati doszło w sobotę około godziny 21:40 w miejscowości Lichtervelde.
Na miejscu zginęło trzech mężczyzn podróżujących autem. Widok po uderzeniu w drzewo był makabryczny – mężczyźni wylecieli z pojazdu, jeden z nich leżał 30-metrów od wraku. Samochód miał rozpaść się na pół.
Lichtervelde. Wypadek Polaków w Belgii. Zmarli byli strażakami OSP
Okazało się, że wśród tragicznie zmarłych Polaków są dwaj bracia, którzy byli też strażakami OSP. Informację przekazała jednostka z Polnicy na Pomorzu.
"W dniu dzisiejszym (w niedzielę, przyp.) dotarła do nas tragiczna wiadomość. Doszło do tragicznego wypadku samochodowego w Belgii, gdzie śmierć ponieśli nasi przyjaciele z jednostki Kacper i Dawid Urban. Brakuje nam słów, by opisać, co czujemy. Jest to dla nas ogromny cios i nikt nam nie zastąpi duetu braci" – czytamy we wpisie OSP Polnica na Facebooku.
Jednostka opublikowała przy wpisie zdjęcie braci z ostatniej wspólnej akcji druhów. "Rodzinie oraz bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia" – przekazali strażacy ochotnicy z Polnicy. W niedzielę wieczorem jednostka uruchomiła syreny alarmowe na cześć zmarłych kolegów.
W sieci ruszyła także zbiórka, mająca na celu wesprzeć rodzinę w sprowadzeniu ciał braci z Belgii do Polski. "Kacper miał zaledwie 22 lata, Dawid 28. Dawid pozostawił żonę i dwójkę malutkich dzieci. Ich największym sensem życia była rodzina, która teraz będzie starała się sprowadzić ciała do Polski. Koszta są ogromne, a do tego dochodzi jeszcze pogrzeb" – czytamy w opisie zbiórki. W poniedziałek o poranku zebrano już niemal całą z kwotę (60 tys. zł). Samochód prowadził 33-latek, będący przełożonym młodszych mężczyzn.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET