Koszmarny wypadek Polaków w Belgii. Zmarli byli strażakami OSP

2 min. czytania
20.02.2023 08:03
Obserwuj nas na Google

Dwaj Polacy, którzy zginęli w tragicznym wypadku samochodowym w Belgii, byli braćmi, pracującymi w ochotniczej straży pożarnej. O śmierci 22-letniego Dawida i 28-letniego Kacpra Urbana poinformowała jednostka OSP z Polnicy (woj. pomorskie).

Strażacy z OSP zginęli w Belgii
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER, screen: Zrzutka.pl

Do tragicznego wypadku samochodu marki Maserati doszło w sobotę około godziny 21:40 w miejscowości Lichtervelde.

Na miejscu zginęło trzech mężczyzn podróżujących autem. Widok po uderzeniu w drzewo był makabryczny – mężczyźni wylecieli z pojazdu, jeden z nich leżał 30-metrów od wraku. Samochód miał rozpaść się na pół.

Lichtervelde. Wypadek Polaków w Belgii. Zmarli byli strażakami OSP

Okazało się, że wśród tragicznie zmarłych Polaków są dwaj bracia, którzy byli też strażakami OSP. Informację przekazała jednostka z Polnicy na Pomorzu. 

Redakcja poleca

"W dniu dzisiejszym (w niedzielę, przyp.) dotarła do nas tragiczna wiadomość. Doszło do tragicznego wypadku samochodowego w Belgii, gdzie śmierć ponieśli nasi przyjaciele z jednostki Kacper i Dawid Urban. Brakuje nam słów, by opisać, co czujemy. Jest to dla nas ogromny cios i nikt nam nie zastąpi duetu braci" – czytamy we wpisie OSP Polnica na Facebooku.

Jednostka opublikowała przy wpisie zdjęcie braci z ostatniej wspólnej akcji druhów. "Rodzinie oraz bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia" – przekazali strażacy ochotnicy z Polnicy. W niedzielę wieczorem jednostka uruchomiła syreny alarmowe na cześć zmarłych kolegów.

W sieci ruszyła także zbiórka, mająca na celu wesprzeć rodzinę w sprowadzeniu ciał braci z Belgii do Polski. "Kacper miał zaledwie 22 lata, Dawid 28. Dawid pozostawił żonę i dwójkę malutkich dzieci. Ich największym sensem życia była rodzina, która teraz będzie starała się sprowadzić ciała do Polski. Koszta są ogromne, a do tego dochodzi jeszcze pogrzeb" – czytamy w opisie zbiórki. W poniedziałek o poranku zebrano już niemal całą z kwotę (60 tys. zł). Samochód prowadził 33-latek, będący przełożonym młodszych mężczyzn.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/OSP Polnica Facebook/Zrzutka.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET