Mężczyzna groził nożem swojej 11-letniej córce. W domu było jeszcze troje dzieci
Policjanci z Lipska (woj. mazowieckie) interweniowali w sprawie awantury domowej, podczas której 39-letni obywatel Gruzji groził nożem swojej małej córce. "W domu, oprócz mężczyzny, i 11-letniej córki przebywała żona oraz troje pozostałych dzieci w wieku 15, 12, i 2 lata" - informuje policja. Mężczyzna został zatrzymany.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęła policja w odpowiedzi na zgłoszenie awantury w Lipsku.
- Które środki zapobiegawcze zastosowano wobec 39-latka po zatrzymaniu.
- Co obejmuje procedura 'Niebieskiej Karty' w kontekście tego incydentu.
- Dlaczego 39-latek usłyszał zarzuty znęcania się psychicznego i fizycznego.
Lipsko. 39-latek groził córce nożem, został zatrzymany
Jak informuje st. asp. Monika Karasińska z Komendy Powiatowej Policji w Lipsku, w ubiegłym tygodniu funkcjonariusze z tamtejszej jednostki interweniowali w związku ze zgłoszeniem awantury domowej. "Ze wstępnych ustaleń wynika, że 39-letni obywatel Gruzji, będąc w stanie nietrzeźwości, wszczął awanturę, podczas której przy użyciu noża groził swojej 11-letniej córce pozbawieniem życia. Na miejsce natychmiast skierowano patrol policji" - przekazała policjantka.
39-letni Gruzin został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Oprócz niego i 11-letniej córki, w domu przebywała też żona oraz troje pozostałych dzieci w wieku 15, 12, i 2 lata. "Dzięki współpracy policji i prokuratury wobec mężczyzny zastosowano szereg środków zapobiegawczych mających na celu objęcie rodziny natychmiastową ochroną" - informuje policja. Dzielnicowy przeprowadził też czynności w ramach procedury "Niebieskiej Karty".
Mężczyzna usłyszał poważne zarzuty
39-latek po wytrzeźwieniu został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Lipsku, gdzie usłyszał zarzut znęcania się psychicznego i fizycznego nad córką. Oprócz dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju, mężczyzna został objęty nakazem natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania, zakazem zbliżania się oraz kontaktowania z pokrzywdzonymi, a także zakazem wstępu do placówki oświatowej, w której uczą się jego dzieci.
"Wspólne, zdecydowane działania służb pozwoliły na szybkie odizolowanie sprawcy przemocy i zapewnienie ochrony jego najbliższym" - podkreśla policja w komunikacie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET