Mają plan na odwołanie Rafała Trzaskowskiego. Padły konkretne daty

Jakub Kedzior
2 min. czytania
08.07.2026 11:47
Obserwuj nas na Google

Prowadzona przez Macieja Wilka „Stołeczna Operacja Referendalna" zamierza zacząć zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum ws. odwołania Rafała Trzaskowskiego. Wiadomo, kiedy rusza cała akcja.

Rafał Trzaskowski
fot. PAP/Albert Zawada

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania planuje Stołeczna Operacja Referendalna przeciw Trzaskowskiemu.
  • Dlaczego jest mowa o dobrym momencie na odwołanie Trzaskowskiego.
  • Co się wydarzyło w ratuszu po dymisjach dwóch wiceprezydentek Warszawy.

Warszawa. Chcą odwołać Trzaskowskiego, znamy plany akcji

„Stołeczna Operacja Referendalna" chce odwołać Rafała Trzaskowskiego z funkcji prezydenta Warszawy. Jak powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” prowadzący tę akcję Maciej Wilk, znany też ze stowarzyszenia „Tak dla CPK”, pod koniec lipca ma ruszyć zbieranie podpisów pod inicjatywą referendalną.

- Są obchody 1 i 15 sierpnia, mecze Legii, koncerty i festiwale. To mnóstwo okazji, by dotrzeć do mieszkańców i zachęcić ich do podpisania się pod wnioskiem – powiedział Wilk w rozmowie z gazetą. Podkreślił, że teraz nadarza się świetna okazja, by odwołać Trzaskowskiego i należy ją wykorzystać, bo „okno możliwości nie będzie otwarte wiecznie”.

Trzęsienie ziemi w ratuszu

Przypomnijmy, że w miniony piątek wiceprezydentki Warszawy Renata Kaznowska oraz Aldona Machnowska-Góra złożyły dymisje, które zostały oficjalnie przyjęte przez Rafała Trzaskowskiego. Prezydent stolicy zaznaczył przy tym, że nie zamierza na tym etapie przesądzać o niczyjej winie.

Redakcja poleca

Kaznowska odpowiadała w mieście za obszar zdrowia i edukacji, z kolei Machnowska-Góra zajmowała się kulturą oraz zabytkami, ale także zasiadała w radzie nadzorczej Szpitala Południowego. Na swoim stanowisku utrzymał się jedynie Tomasz Mencina, w którego kompetencjach leżą inwestycje, ruch drogowy oraz ład korporacyjny związany z radami nadzorczymi miejskich spółek.

Afera w Szpitalu Południowym

Wszystko zaczęło się od publikacji w Kanale Zero, dotyczących lekarza Dawida Kacprzyka, który jako koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł.

Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

Źródło: Radio ZET/Rzeczpospolita

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET