Malownicze uzdrowisko nad "bieszczadzkim morzem". Tu znajdziesz ciszę i spokój
To uzdrowisko w samym sercu Bieszczad. Kuracjusze cenią je sobie za malownicze otoczenie i unikalny mikroklimat, który nie jest przypadkiem. Choć Polańczyk uzyskał status uzdrowiska względnie niedawno, to jest jednym z ciekawszych kierunków dla szukających ciszy i spokoju.
- 7 zdjęć Zobacz galerię
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wpływa na turystyczną atrakcyjność uzdrowiska Polańczyk?
- Z czego wynika specyficzny mikroklimat uzdrowiska?
- W jakich schorzeniach specjalizują się tutejsze sanatoria?
Uzdrowisko Polańczyk
Polańczyk status uzdrowiska posiada od 1999 roku. Miejscowość zawdzięcza to odkrytym tu wodom mineralnym, które sprzyjają leczeniu wielu schorzeń. Uzdrowisko ma rozbudowaną bazę sanatoryjną, oferującą kuracjuszom wiele zabiegów, w tym balneologicznych, hydroterapii, masaży czy termoterapii. Znajduje się tu kilka ośrodków sanatoryjnych, które łącznie mogą przyjąć jednocześnie kilkaset osób. Do tego dochodzą także ośrodki wypoczynkowe, dzięki czemu Polańczyk jest popularny zarówno wśród kuracjuszy, jak i turystów.
Tym, co czyni uzdrowisko wyjątkowym, jest jego lokalizacja. Znajduje się ono w samym sercu Bieszczad, otoczone lasem na półwyspie Jeziora Solińskiego. "Jego położenie jest jednym z atutów czyniących tę miejscowość atrakcyjną pod względem krajobrazowym oraz klimatycznym. Wody zalewu złagodziły ostre górskie powietrze, dzięki czemu powstał specyficzny mikroklimat. Warunki klimatyczne oraz czystość powietrza to główne atuty tego terenu" - czytamy na stronie gminy Solina.
Uzdrowisko nad "bieszczadzkim morzem"
Jezioro Solińskie to sztuczny akwen, powstały po wybudowaniu zapory w Solinie. To największe tego typu jezioro w Polsce, które m.in. ze względu na rozmiar bywa nazywane "bieszczadzkim morzem". Na powstaniu Jeziora Solińskiego zyskał właśnie Polańczyk. To właśnie po tym zaczęto dostrzegać jego potencjał turystyczny, przez co zaczęły powstawać wspomniane wcześniej sanatoria i ośrodki wczasowe. Polańczyk specjalizuje się w leczeniu schorzeń:
- ortopedyczno-urazowych,
- reumatycznych,
- kardiologicznych i nadciśnienia,
- górnych i dolnych dróg oddechowych,
- endokrynologicznych,
- cukrzycy.
Dodatkowym atutem Polańczyka są Bieszczady, będące ostoją natury i prawdziwym skarbem województwa podkarpackiego. W okolicy nie brakuje ścieżek spacerowych, ale też możliwości przepłynięcia promem na wyspy na Jeziorze Solińskim. W pobliżu znajduje się także punkt widokowy z wyjątkową panoramą okolicy. Atrakcji dla turystów jest więc sporo. "Polańczyk to jedno z miejsc, które często jest wybierane przez sympatyków Bieszczad oraz pobliskiej Soliny z jej słynnym jeziorem oraz tamą zbudowaną na nim. Bieszczady mają swój nieodparty urok i wielu ludzi przybywa tu, jak to mówią, żeby się zdystansować, a nawet »zresetować«, odetchnąć, wypocząć i nacieszyć oczy dziewiczym krajobrazem, »niedostępnych« zakamarków górskich" - czytamy na stronie internetowej województwa podkarpackiego.
Źródło: Radio ZET / podkarpackie.travel / esolina.pl / podkarpackie.eu