Mieszkańcy uciekali z "polskiego Czarnobyla". "Trudno było oddychać"
Huta Miedzi "Głogów" była uznawana za jedną z najnowocześniejszych w Polsce Ludowej. W latach 70. jej możliwości wydobycia miedzi szacowało się na 160 tys. ton rocznie. Niestety działalność huty i jej negatywny wpływ na środowisko przyczyniły się do wysiedlenia mieszkańców pobliskich wsi. Dzisiaj ten obszar na Dolnym Śląsku nazywa się "polskim Czarnobylem".
- 5 zdjęć Zobacz galerię
- Opustoszałe wsie Wróblin Głogowski i Żukowice, kiedyś pełne życia, dziś przypominają "polski Czarnobyl"
- Huta Miedzi "Głogów", otwarta w 1971 roku, przyniosła rozwój i miejsca pracy, ale jej działalność przyczyniła się również do upadku pobliskich wsi
- Pomimo tragicznych następstw dla Wróblina i Żukowic pałac rodu von Berge wciąż przyciąga miłośników urbexu
Opustoszałe wsie na Dolnym Śląsku
"Oficjalne otwarcie Huty Miedzi « Głogów» miało miejsce 20 lipca 1971 roku. Wtedy to uruchomiono Hutę I i z produkcją ruszył pierwszy piec szybowy" - czytamy na stronie KGHM Polska Miedź S.A. Możliwości wydobycia miedzi przez hutę były jak na tamte czasy imponujące (ok. 160 tys. ton rocznie). "Ponad 1000-letni Głogów, zamieszkiwany obecnie przez 68 000 osób, zaczął ponownie się rozwijać po odkryciu w 1957 r. w okolicach miasta rud miedzi, powstaniu w jego pobliżu kopalń oraz Huty Miedzi «Głogów», jednej z największych hut miedzi w Europie. Wokół ruin zburzonego centrum szybko powstawały osiedla mieszkaniowe dla górników i hutników" - dowiadujemy się ze strony miasta Głogów.
Podczas realizacji projektu pominięto jednak jego potencjalny wpływ na środowisko i pobliskie miejscowości. Na działalności huty ucierpiała m.in. wieś Wróblin Głogowski, dzisiaj włączona już do terytorium Głogowa. "Niegdyś Wróblin liczył 55 domów, w których zamieszkiwało około 350 mieszkańców. Domy stały wzdłuż brukowanej ulicy, która zachowała się w dobrym stanie do dziś. Wiodła do kościoła św. Heleny, wybudowanego w 1810 r., w stylu klasycystycznym. Powstał z cegły, miał też drewnianą dzwonnicę. Odnowiono go w 1964 r., a ostatnią mszę odprawiono tu w 2002 r. Od tego czasu niszczeje" - czytamy na stronie Głogowa.
Wróblin i Żukowice - wsie "polskiego Czarnobyla"
Wieś niegdyś tętniła życiem. Na jej terenie znajdowały się m.in. szkoła, straż pożarna oraz sklep spożywczy. Wszystko zmieniło się w latach 80. XX wieku, kiedy tutejsi mieszkańcy zaczęli odczuwać pierwsze konsekwencje skażenia terenu przez pobliską hutę. Dzisiaj mieszka tutaj zaledwie jedna osoba - pan Roman, który pamięta czasy budowy huty. - Wielu ludzi się dzięki niej odkuło, bo dawała pracę i przyzwoite zarobki. Ale gdy dzieciaki biegały po łąkach nad Odrą, ich skarpetki z jasnych robiły się czarne (...) Na pola i podwórka opadały opary tak gęste, że trudno było oddychać. W ustach pozostawał po nich nieprzyjemny, słodkawy posmak. Kominy huty wypluwały trujące związki siarki, cynku i ołowiu. Huta postanowiła poszerzyć strefę ochronną wokół zakładu, a władze namawiały mieszkańców do wyprowadzki. Gospodarstwa były przejmowane za odszkodowaniem i burzone. Wielu przeniosło się do bloków w Głogowie - wspomina pan Roman, cytowany przez portal miasta Głogów.
Nieopodal Wróblina znajduje się wieś Żukowice, którą spotkał podobny los. Huta wykupiła znajdujące się tutaj domy, a mieszkańcy zostali wysiedleni. Jeszcze w latach 70. mieszkało tutaj ponad 1000 osób. We wsi znajduje się m.in. opuszczony pałac rodu von Berge, dzisiaj chętnie odwiedzany przez miłośników urbexu. "Centralna późnorenesansowa bryła budowli została wzniesiona w drugiej połowie XVII wieku. Z okresu przebudowy na początku XVIII wieku pochodzi klatka schodowa, dwa alkierze, wystrój elewacji i dekoracja stiukowa kilku pomieszczeń na piętrze. Natomiast rokokowe elementy szczytów oraz wystrój pomieszczeń północnych (między innymi dwa kominki) powstały podczas restauracji pałacu po wojnie siedmioletniej" - czytamy na stronie polskiezabytki.pl. Zdjęcia "polskiego Czarnobyla" zobaczycie w naszej galerii.
Źródło: Radio ZET/ Miasto Głogów/ polskiezabytki.pl/ KGHM Polska Miedź