Niezwykłe odkrycie w dolnośląskiej jaskini. "To jakiś matrix", "Nie wierzyliśmy"
To historyczna chwila w Jaskini Niedźwiedziej na Dolnym Śląsku. Górnicy przebili się już do ogromnej Sali Mastodonta. Trwają prace nad otwarciem nowej ścieżki dla turystów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym wyróżnia się Sala Mastodonta w Jaskini Niedźwiedziej.
- Kiedy możemy spodziewać się otwarcia nowej trasy turystycznej w tym rejonie.
- Jak do odkrycia odnoszą się eksperci.
W Jaskini Niedźwiedziej przebili się do Sali Mastodonta
Takiego odkrycia nie było w tym rejonie od lat. Naukowcy niestrudzenie od roku próbowali dostać się do wielkiej Sali Mastodonta. Na wielką salę natrafiono dopiero w 2012 roku, mimo że jaskinię odkryto w 1966 roku. Do odkrycia doprowadziła "inwentaryzacja" jaskini przeprowadzana przez grupy speleologów. Wówczas okazało się, że za majestatyczną Salą Kryształową na ekspertów czeka prawdziwa niespodzianka. - Ogromna część jaskini to trudne warunki, gdzie trzeba się czołgać, przeciskać, a nawet zmoczyć. Podczas prac eksploracyjnych postanowiłem, że musimy jeszcze raz zrobić plan jaskini. Okazało się, że na końcu Korytarza Kryształowego, za wysoką szczeliną, może być przejście do nowych partii. Rozebraliśmy zawalisko i odkryliśmy nową jaskinię - powiedział Szymon Kostka, speleolog i górnik, cytowany przez "Gazetę Wrocławską".
Wnętrze tej jaskini to zupełnie "inny świat"
Odkryta sala ma długość około 150 metrów, szerokość i wysokość około 20 metrów. Większa jej część jest pogrzebana, a właściwie podzielona na pół potężnym głazem, który spadł ze stropu - jest to zatem jaskinia typu zawaliskowego. - Od momentu odkrycia jaskini wspierałam pomysł udostępnienia jej szerszemu gronu zwiedzających, bo jest to niezwykle bogactwo. Mam nadzieję, że będzie przyciągała wielu turystów - oznajmiła Katarzyna Łapińska, Regionalna Dyrektor Ochrony Środowiska we Wrocławiu.
Udostępnienie nowych partii Jaskini Niedźwiedziej w Kletnie (partie Mastodonta) dla ruchu turystycznego to inwestycja, która jest w toku. Od 15 maja prowadzone były prace przygotowawcze do rozpoczęcia robót budowlanych związanych z pierwszym etapem przedsięwzięcia - wykonaniem sztolni. Dodatkowo rozpoczęto kolejny etap przedsięwzięcia polegający na przebudowie pawilonu obsługowego jaskini. Po przedostaniu się do nowo odkrytej Sali Mastodonta znaleziono niezwykłe nacieki i formy, a nawet całe ściany stalaktytów. W centralnej części jest kopuła naciekowa o wysokości około 20 metrów. Trasa turystyczna ma prowadzić przez około pięć pięter.
- Na początku nie wierzyliśmy, że weszliśmy do takiego spektakularnego miejsca, każdy myślał, że to jakiś matrix - stwierdził Szymon Kostka. - Wiemy też, że jest tam coś więcej. Były tu prowadzone pomiary geofizyczne, które pokazują, że za tym co znamy, prawdopodobnie jest jeszcze większa pustka niż Sala Mastodonta. Czy jaskinia nas tam wpuści? Nie wiemy, to jaskinia o tym zdecyduje - dodał Kostka, cytowany przez "Gazetę Wrocławską". Budowa trasy zacznie się prawdopodobnie w połowie września. Zakończenie prac ma nastąpić w 2027 roku.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET